Menu główne
Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *

3na5 - OFFSEASON W CHICAGO

sl

Offseason rozkręciło się na dobre. Mamy nadzieję, że Chicago Bulls będą na rynku nieco bardziej aktywni niż w poprzednich latach, tym bardziej, że organizacja jawnie pokazuje, to jest czas przebudowy. Razem z Markiem i Mateuszem odpowiedzieliśmy sobie na 4 pytania, najbardziej kluczowe w kontekście pojawiających się plotek o przyjściu/odejściu zawodników.

1. Czy Bulls powinni podpisać Rajona Rondo?

Marcin – w każdym szaleństwie jest metoda. Jeśli zarząd Bulls naprawdę chce pozbyć się Calderona to Rondo to jedyny nominalny PG, który da Bykom jakość pod kątem sportowym. Dostępni są jeszcze Sessions, Felton…umówmy się, jeśli już podpisać kogokolwiek niech ten zawodnik da jakiś upgrad do rotacji. Rondo wielbi się liczeniem kolejnych asyst, w Chicago jest komu biegać, jest komu rzucać. Taki ruch może nieść wiele zagrożeń, jednak Rajon to dalej gracz, który w dobrym otoczeniu może być topowym PG w lidze. Ponadto, skoro Bulls nie walczyli o Moore'a ( ostatecznie poróżniło ich 1,5mln$/rok i długość kontraktu ) to muszą zdecydować się na podpis z kimś innym - niech to będzie Rajon!

Marek – Pewnie, że powinni. Obecnie z rynku w tempie sprinterskim znikają interesujące nazwiska na pozycję rozgrywającego, a Rondo to (moim zdaniem) wciąż gościu z olbrzymimi umiejętnościami, który może być mega przydatny. Poza tym w porównaniu z Calderonem idealnie wpisuje się w formułkę 'more athletic and younger'. Podpisanie z nim kontraktu może być krokiem w stronę, w której przebudowa nie będzie trwała aż 5 lat, ale trochę krócej. Rondo idealnie wpisuje się schemat drużyny, jaki wydaje się budować Hoiberg, gdzie każdy poza rzucaniem - potrafi podawać.

Mateusz – Rajon Rondo w pewnym stopniu jest dla mnie fenomenalnym zawodnikiem, obecnie cały czas odbudowuje swoją markę i można na tym trochę skorzystać. Podpisać z nim kontakt na 2/3 lata za trochę mniejsze pieniądze niż jest wart. Może wnieść do drużyny trochę doświadczenia, w końcu ma na swoim koncie pierścień mistrzowski, ale najbardziej zależało by mi na jego pierwiastków wariacji. Te nieoczekiwane podania, czy ruchy przy wejściach pod kosz mogły by trochę ożywić smutną ostatnio koszykówkę w Chicago, a jak już mamy przegrywać, to niech chociaż gra wygląda entuzjastycznie dla kibiców.

2. Dwyane Wade - urodził się w Chicago, studiował w Milwaukee. Wróci na stare śmieci?

Marcin – Bardzo bym chciał, ale taki ruch będzie realny tylko za 4-5 lat? Wade to dalej zawodnik na którym opierać można grę zespołu. Wade to dalej gracz, który ma smak na walkę o mistrzostwo – zdrowy jest w TOP10 ligi, bezdyskusyjnie. Żeby taki ruch mógł się stać Bulls musieliby zagwarantować realne wzmocnienia rotacji, a tego nie zrobią bo w Chicago myślą ( mam nadzieję ) teraz o sukcesach w perspektywie 2-4 lat, a nie paru miesięcy.

Marek – Byłoby pięknie. To już nie zawodnik jak kiedyś, ale pokazywał w tegorocznych play offach, że nadal potrafi być liderem i dominować w meczu. Obecność takiego weterana w kontekście rozwoju młodych graczy byłaby czymś pozytywnym.

Ciężko określić jak duże są na to szanse, bo jego rozmowy wciąż przewijały się raczej jako plotka. Wydaje się jednak, że Miami urosły apetyty po poprzednim sezonie i raczej chcą budować silną, młodą ekipę i mogę poskąpić grosza na Wade'a. W Bulls ambicje na ten sezon wydają się żadne, a nawet 20 milionów za taką legendę to nic wielkiego przy obecnie podpisywanych kontraktach. Poza tym pojawiłoby się nazwisko, które wspomogłoby sprzedaż koszulek Bulls. Chciałbym, żeby to się udało, wiem jednak jak nieudolny w negocjacjach jest duet Forman - Paxson i staram się zbytnio nie egzaltować tą możliwością.

Mateusz – Nie wróci, Wade jest na etapie kariery kiedy chce walczyć o trofea, a nie brać udział w reorganizacji organizacji i budowie czegoś nowego co może potrwać kilka lat i nie wiadoo czy wypali. No i Chicago są wyjątkowo skąpi obecnie, a Wade chce pewnie jeszcze zarobić.

3. Czy Taj Gibson Twoim zdaniem powinien zostać wytransferowany?

Marcin – Taj to w tej chwili ostatni zawodnik kolektywu jaki stworzył Tom Thibodeau ( Butler jest późniejszym produktem ). Nie ma w Chicago Rose’a, Noaha, Kirka, Denga – Taj to obok Jimmy’ego jedyny zawodnik rotacji, który został w realiach NBA nauczony świetnej defensywy. Taki weteran to bardzo cenna rzecz w rotacji, jednak dla dobra jego samego, lepiej byłoby gdyby zmienił otoczenie. Czas upływa nieubłaganie, a Gibson ma kolejny raz małe szanse na bycie zawodnikiem pierwszej piątki.

Marek – Osobiście wolałbym, żeby został, ale pewnie tak nie będzie. Taj to symbol poprzedniej ery w Bykach. To gość, który potrafi bić się w pomalowanym i warty jest znacznie więcej niż wynosi jego kontrakt. Szkoda by tak było oddawać te 8 milionów za nic, ale z drugiej strony po sezonie pewnie odejdzie jako wolny agent. Hoiberg chce zrobić drużynę na modłę Golden State, gdzie każdy rzuca, podaje i biega. Taj niespecjalnie wpisuje się w ten schemat. Jego obecność zabiera minuty Portisowi, Miroticiowi czy Felicio. Jeżeli Bulls naprawdę chcą ogrywać młodych, to oddanie Gibsona za jakieś wybory w drafcie wydaje się koniecznością.

Mateusz – Jeżeli sztab Chicago, chce przebudować drużynę, tankować i stawiać na młodych, to tak powinien zostać wymieniony, szkoda żeby męczył się w Wietrznym Mieście, za te lata grania w Bulls należy mu się transfer do ekipy walczącej o mistrza.

4. Patrząc na roster Bulls na ligę letnią. Widzisz możliwość podpisu kogoś z zaproszonych zawodników?

Marcin – Zero szans. Duże minuty będą grali zawodnicy z kontraktami. Jak najwięcej czasu na parkiecie spędzą obok siebie duety Valentine/Grant, Valentine/Dinwiddie i Portis/Felicio.  Tych 5 gówniarzy będzie stanowiło o sile Benchu Byków w tym roku i szczególnie na rozwój podkoszowych musi liczyć Fred Hoiberg.  

Jeśli Bulls nie podpiszą nikogo, to najbliżej byłoby mi do Rasheeda Sulaimona. Dobry obwód ( ponad 42% zza łuku w ostatnim roku ), szybkość, wydaje się, że przyzwoita praca w defensywie.

Marek – Musiałem zrobić research, bo żadne z nazwisk w tej lidze letniej nic mi nie mówiło.

Ciekawy wydaje się Tre Demps, skoro zrobili o nim 10 minutowy filmik na YT

Słowo o pozostałej znanej trójce:

- Jack Cooley - białe mięso pod kosz;

-Rasheed Sulaimon - jest szybki;

- Dez Wells - typowy atletyczny obwodowy, w jednym spotkaniu przeskoczył nogami przy próbie bloku nad rywalem (niższym znacznie) .

Mateusz – Nie widzę raczej takiej opcji, jak kogoś z nich podpiszą to będzie to dla mnie spora niespodzianka. Szkoda, że żaden Polak nie gra w Summer League w barwach Bulls, jedyne na co licze w Lidze Letniej to ogranie i zgranie się młodych zawodników Bulls.

Komentarze

  • Brak komentarzy