Menu główne
Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *

Notice: Undefined offset: 35 in /home/madrian/domains/madrian.linuxpl.info/public_html/chb/libraries/joomla/access/access.php on line 595

Notice: Trying to get property of non-object in /home/madrian/domains/madrian.linuxpl.info/public_html/chb/libraries/joomla/access/access.php on line 595

Chicago Bulls 107:115 New York Knicks

Po bardzo ciekawym meczu i pogoni w ostatniej kwarcie meczu chicagowskie byki musiały uznać wyższość koszykarzy Phila Jacksona, New York Knicks. Kapitalne zawody w barwach zespołu z wietrznego miasta rozegrał Nikola Mirotić.

Pierwsza kwarta padła łupem gospodarzy, którzy bardzo mądrze dzielili się piłką i odpowiadali na ataki dobrze trafiających z obwodu koszykarzy z Nowego Jorku. Grę byków trzymał rozgrywający Derrick Rose, który przy słabszej postawie Butlera musiał grać za dwóch. Podopieczni Freda Hoiberga w samej końcówce zaliczyli run 11-2 i wygrali pierwszą kwartę 30:23.

Druga część meczu to prawdziwe show przyjezdnych, w barwach których błyszczał nie kto inny jak Kristaps Porzingis. Młody Łotysz wspierany przez Carmelo Anthonego miał po pierwszej połowie na swoim koncie 15 punktów, a ataki Mike’a Dunleavy’ego na nic się zdały, bowiem Bulls stracili prowadzenie i po pierwszej połowie przegrywali 57:55.

W trzeciej kwarcie stało się to, co nie powinno mieć miejsca. Bulls zdobyli w tej części meczu ledwie 18 punktów, a po drugiej stronie parkietu wciąż błyszczał świetny Łotysz. Bulls przegrywali już 92:73 i wręcz pewnym było, że tej nocy nie wyjdą ze swojego starcia zwycięsko.

Ostatnia część meczu to wielka pogoń i aż 20 punktów Miroticia, który ładował trójkę za trójką. Wspierany przez Rose’a Czarnogórzec z hiszpańskim paszportem robił co mógł, jednak koszykarzom Freda Hoiberga brakło paliwa na ostatnie dwie minuty. Na 10 sekund przed końcem Mirotić trafił za 3, ale było już za późno. Bulls przegrali bardzo ważne spotkanie w kontekście gry w Play Offach 115:107.

Nikola Mirotić tej nocy ustanowił swój nowy rekord kariery, teraz opiewający na 35 punktach (9/13 za trzy!). Do swojego dorobku dołożył także 6 zbiórek i przejęcie. 21 punktów, 4 asysty i 3 zbiórki dorzucił Derrick Rose (0 strat), po 10 punktów zdobyli Brooks i Gibson. Słabe zawody, bowiem tylko 4 punkty zaliczył Pau Gasol. Cała ekipa z wietrznego miasta zaliczyła ledwie 6 strat, co jest ich najlepszym wynikiem w tym sezonie.

Po stronie zespołu z Nowego Jorku błyszczał wcześniej wspomniany Porzingis, zdobywca 29 punktów i 10 zbiórek. 24 „oczka” i 5 asyst dorzucił Melo, a double-double w postaci 11 punktów i 13 zbiórek Robin Lopez.

Komentarze (1)