Menu główne
Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *

Notice: Undefined offset: 35 in /home/madrian/domains/madrian.linuxpl.info/public_html/chb/libraries/joomla/access/access.php on line 595

Notice: Trying to get property of non-object in /home/madrian/domains/madrian.linuxpl.info/public_html/chb/libraries/joomla/access/access.php on line 595

CHARLOTTE HORNETS 108:91 CHICAGO BULLS

bobbyportis1 brockwilliamssmithweb

Będący w coraz większym dołku, zawodnicy Chicago Bulls tym razem mierzyli się z nieobliczalną ekipą Charlotte Hornets. Dla Byków zwycięstwo w tym spotkaniu byłoby nie lada wyzwaniem, ponieważ musieli sobie radzić bez dwóch podstawowych zawodników, Jimmiego Butlera oraz Derricka Rose'a. No i niestety ekipa Freda Hoiberga uległa Szerszeniom 91:108. ozytywnym akcentem jest bardzo dobry mecz Pau Gasola (22 punkty, 10 zbiórek, 7 asyst).

CHARLOTTE HORNETS (26-26) – (27-24) CHICAGO BULLS 108:91

Już od pierwszych minut wiadomo było, że to nie będzie łatwe spotkanie na ekipy z Wietrznego Miasta. Gospodarze bardzo szybko wyszli na dziesięciopunktowe prowadzenie, które z biegiem czasu powiększali. Goście mieli problem zarówno po stronie ataku, jak I po stronie obrony. Kolejny obiecujący występ prezentował w pierwszej kwarcie E'twaun Moore (7 punktów w pierwszej części, który pod nieobecność Butlera, wskoczył do pierwszej piątki Bulls. Jego skuteczna gra na nic niestety się zdała, ponieważ po dwunastu minutach goście tracili do rywali aż osiemnaście punktów.

W drugiej części obie drużyny na samym początku miały problemy ze zdobywaniem punktów. Na niekorzyść Bulls, kiedy worek z punktami otworzył się znów więcej padło łupem gospodarzy, którzy w połowie kwarty prowadzili już 48:27. Powrót na parkiet podstawowych graczy zmienił trochę obraz gry gosci, jednak wciąż przewaga po dwóch kwartach wynosiła aż piętnaście oczek.

W końcówce dobry fragment gry zaliczył Kemba Walker zdobywając siedem z trzynastu swoich punktów. W trzeciej części przewaga znów bardzo szybko wzrosła i przekroczyła barierę dwudziestu punktów różnicy. Hornets bez problemu kontrolowali spotkanie pewnie krocząc w stronę zwycięstwa. Pozytywne słowa dla Bulls można kierować praktycznie wyłącznie w kierunku Pau Gasola. Hiszpan dzielnie radził sobie z obroną Hornets grając wszechstronnie w ataku.

Mimo że goście mogli być już praktycznie spokojni o wynik przed czwartą kwartą, to początek należał do gości, którzy zmniejszyli stratę do czternastu oczek. Graczom Hornets, jednak z biegiem czasu wracała skuteczność, dzięki czemu odnieśli spokojne i pewne zwycięstwo 108:91.

Nie do zatrzymania dla Bulls był tego wieczoru Kemba Walker, autor 30 punktów. Dla gości 22 punkty, 10 zbiórek i 7 asyst zanotował Pau Gasol, jedyny wyróżniający się gracz w ekipie Freda Hoiberga.

 

probasket.pl

 

Komentarze

  • Brak komentarzy