Menu główne
Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *

II Runda Play Offs: Cleveland Cavaliers - Chicago Bulls 86-84

Kolejny buzzer-beater w serii Cleveland Cavaliers – Chicago Bulls! Niestety tym razem dla drużyny z Wietrznego Miasta mecz zakończył się bez happy endu. Punkty na wagę zwycięstwa równo z końcową syreną zdobył LeBron James. Dzięki temu zwycięstwu ekipa z Ohio wyrównała stan rywalizacji na 2:2.

Cleveland rozpoczęło ten pojedynek od prowadzenia 5-0. Dla gospodarzy pierwsze punkty zdobył Jimmy Butler. Goniący wynik Bulls wyszli po upływie siedmiu minut na pierwsze prowadzenie w tym meczu. Dobrze grający w tym fragmencie Derrick Rose chwilę później wyprowadził Byki na prowadzenie 20:16. Ostatnie punkty w pierwszej odsłonie zdobył, co prawda James, jednak to gospdoarze po dwunastu minutach schodzili z parkietu prowadząc dwoma oczkami.

Pomimo doprowadzenie do wyrównania przez Kyriego Irvinga, Byki po celnej trójce Nikoli Miroticia oraz czterech punktach Joakima Noaha objęli ośmiopunktową przewagę. Radość w szeregach gospdoarzy nie trwałą jednak zbyt długo. Seria 16:0 dla Cavs o sto osiemdziesiąt stopni odmieniła wynik w tym spotkaniu i to tym razem goście prowadzili 45:37. W końcowych minutach serię Cavaliers przerwał Tony Snell. Po pierwszej połowie to jednak Bulls byli słabsi o cztery punkty.

Po dwóch minutach wyrównanej gry swoje pierwsze punkty w meczu (oczywiście zza łuku) zdobył Mike Dunleavy, a zaraz po tym takim samym rzutem popisał się Derrick Rose i ponownie na prowadzenie wyszli gracze Toma Thibodeau. W kolejnych minutach problem ze zdobywaniem punktów mieli goście (12 punktów w tej kwarcie), co dobrze wykorzystali miejscowi i dzięki serii 13-0 odskoczyli rywalom na jedenaście oczek. Honor Cleveland uratowali LeBron James i Timofey Mozgov niwelując straty do siedmiu punktów przed ostatnią kwartą.

Od mocnego uderzenia rozpoczęli decydujące dwanaście minut gracze Cavs, którzy między innymi po trójce J.R. Smitha doprowadzili do wyrównania. Kolejne dwie trójki Smitha przy jednej trójce Butlera sprawiły, że Cleveland objęli trzypunktowe prowadzenie. Do wypunktowywania Bulls przyłączył się także Mozgov, którego punkty pozwoliły gościom odskoczyć na siedem punktów. Zniwelowanie strat zapowiadało emocjonującą końcówkę. Na czterdzieści jeden sekund przed końcem Kawalerzyści prowadzili 84:79, jednak trójka Jimmiego Butlera oraz strata LeBrona Jamesa, która została zamieniona na punkty Derricka Rose’a doprowadziła do wyrównania. Ostatnia akcja należała jednak do Cavaliers, którzy na półtorej sekundy przed końcem wyprowadzali piłkę zza linii końcowej. Trafiła ona nie do kogo innego, a do Jamesa, który z odchylenia trafił równo z końcową syreną, co dało gościom zwycięstwo i doprowadziło do wyrównania serii.

Komentarze

  • Brak komentarzy