Menu główne
Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *

Notice: Undefined offset: 41 in /home/madrian/domains/madrian.linuxpl.info/public_html/chb/libraries/joomla/access/access.php on line 595

Notice: Trying to get property of non-object in /home/madrian/domains/madrian.linuxpl.info/public_html/chb/libraries/joomla/access/access.php on line 595

Lipek: Rose wciąż jest liderem tej drużyny!

Mistrz Świata we wsadach do kosza - Rafał "Lipek" Lipiński porozmawiał z nami o sezonie 2015/16, o tym kto powinien być liderem tej drużyny w tymże sezonie. Dlaczego on? Sprawdźcie sami!

Piotr Jankowski: Może zacznijmy od tego, że jesteś wielkim fanem chicagowskiej drużyny. Właśnie dlatego poprosiliśmy cię o wywiad przed sezonem. Jak zaczęła się twoja historia z Bulls? Dlaczego akurat ta drużyna?

Rafał Lipiński: Moja przygoda z koszykówką zaczęła się od zachwytów finezją Michaela Jordana, który każdemu nieodmiennie kojarzy się z Chicago Bulls. Od pierwszych chwil poczułem specjalną więź z tą drużyną, która pozostała ze mną do dziś.

PJ: Pau Gasol i Nikola Mirotić sięgnęli po Mistrzostwo Europy, a ty na własne oczy widziałeś ich triumf. Jak wrażenia po takiej imprezie?

RL: Zdecydowanie widać różnice poziomów między graczami występującymi w europejskich ligach, a NBA. Wysoki poziom rozgrywek pozwolił wznieść się Gasolowi i Miroticowi na jeszcze wyższy level. Fajnie było pooglądać letnią formę zawodników występujących na co dzień w Chicago.

PJ: Co sądzisz o zmianie trenera? Był to dobry ruch chicagowskiej organizacji?

RL: Tom Thibodeau był związany z Bulls od dawna poprzez różne wzloty i upadki. W ostatnim okresie dało się odczuć pewną stagnacje w zespole. Zarząd klubu z Chicago zdecydował się na takie, a nie inne ruchy i nam - fanom, pozostaje wesprzeć nowego trenera i dalej śledzić ich poczynania na boisku.

PJ: Derrick Rose w końcu mógł przepracować całe lato, wzmocnić się fizycznie. Wciąż wierzysz w jego powrót do wielkiej formy z 2011 roku?

RL: Pechowa kontuzja twarzy tuż przed rozpoczęciem sezonu na pewno jest bardzo przykra dla Derricka. Poziom jego frustracji na pewno oscyluje w najwyższych w wartościach i mam nadzieję, że przyniesie nam korzyści jak już wyzdrowieje.  Nie sądzę, żebyśmy mieli okazje oglądać jego dynamiczną formę z czasów statuetki MVP, ale nadal pozostaje liderem drużyny i moim ulubionym zawodnikiem.

PJ: Niesamowity postęp poczynił Jimmy Butler. Powinien być nowym liderem byczej ekipy? Czy dalej tę rolę ma pełnić najmłodszy MVP w historii ligi?

RL: Bycie liderem to nie tylko zarządzanie drużyną na boisku, ale również w wielu sytuacjach poza nim. O ile Jimmy jest świetnym zawodnikiem po obu stronach parkietu, o tyle bycie liderem powinno się pozostawiać bardziej doświadczonym graczom, w tym przypadku Derrickowi, dla którego nowy sezon jest już ósmym w tej lidze.

PJ: Z tego co pamiętam, miałeś okazję brać udział w konkursie wsadów, w którym w jury zasiadł właśnie Jimmy. Przy jednym ze wsadów asystował ci. Miałeś okazję porozmawiać z nim po konkursie?

RL: Jasne, ze tak. Przekazałem mu, że jestem wielkim fanem Chicago Bulls, i że mają wielkie wsparcie ze środkowej Europy. Teraz również na papierze  poprzez sponsora z Polski, którym stał się cinkciarz. Jimmy był zachwycony konkursem wsadów w Vegas i jak przyznał – od samego początku mi kibicował.

PJ: Poprzedni sezon był dla Bulls mało udany, bowiem zakończyli swoją przygodę w Play Offach na drugiej rundzie, mimo starcia z osłabionymi Cavs. Co twoim zdaniem było czynnikiem, który wpłynął na tę porażkę?

RL: Sądzę, że porażka była sumą mniejszych błędów, które na sam koniec odbiły się mocną czkawką. Nie sposób również ominąć czynnik, którym bezapelacyjnie był świetny LeBron James.

PJ: Jaki bilans będą mieli Bulls po sezonie regularnym? Będziemy się liczyć w walce o mistrzostwo?

RL: Trudno przewidzieć jak poradzą sobie byki pod wodzą nowego trenera. Na pewno wiele zależeć będzie od zdrowia i formy zawodników. Moim zdaniem powinno być ciut lepiej niż w zeszłym sezonie, ale jak wyjdzie - poczekamy, zobaczymy. Trzeba zacisnąć kciuki i oglądać najważniejsze mecze w sezonie.

PJ: Może i ubiegły sezon był mało udany dla Bulls, lecz dla ciebie był wręcz idealny. Obroniłeś zdobyte rok wcześniej tytuły, wygrywałeś konkurs za konkursem. Osiągnąłeś już tak wiele, ale czy możesz powiedzieć, że czujesz się spełniony? Czy jest jeszcze coś, co chciałbyś osiągnąć?

RL: Cieszę się że forma dopisywała przez większość lata i najważniejsze konkursy zostały przeze mnie wygrane. Ja jednak nie spoczywam na laurach, tylko wyznaczam sobie nowe cele. Nie czuję się jeszcze spełniony. Za chwilę kończę dopiero kończę 24 rok życia, więc jeszcze trochę do udowodnienia mi pozostało.

PJ: Czego możemy ci życzyć na nadchodzący sezon, rok?

RL: Na pewno tego czego sobie sam życzę przed każdym konkursem- zdrowia i rozsądku. Jak tych dwóch rzeczy pod dostatkiem to zdobędę takie szczyty, o których jeszcze nie miałem śmiałości pomarzyć.

Komentarze

  • Brak komentarzy