Menu główne
Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *

Byczy ogień pytań episode 15

Zapraszamy do lektury najnowszego odcinka 'Byczego ognia pytań'. We czwórkę odpowiadamy na 5 pytań. Tym razem sporo dywagacji: od wskazania przyczyn porażki Bulls z Wizards do próby prognoz przyszłości drużyny. Znajdziecie w artykule nasze typy na tegorocznego mistrza, plany transferowe Bulls i przyszłoroczną piątkę. Ponadto zastanawiamy się czym zaskoczy nas powracający po kontuzji Derrick.

Zachęcamy do wyrażania własnych opinii i ewentualnych propozycji własnych pytań do kolejnych części. Oto pytania na dziś.

 

1. Trzy główne przyczyny porażki z Wizards?

Kuba

Wizards byli dużo bardziej zbilansowaną drużyną. Co to oznacza? Każdy zawodnik z pierwszej piątki mógł wziąć odpowiedzialność za grę. U Nas najbardziej kulała pozycja rozgrywającego, na której D.J. i Kirk ustępowali i to bardzo Wallowi. Wizards mieli dużo lepsze przejście z obrony do ataku, zresztą co było ich głównym atutem w poprzednim sezonie. My natomiast staraliśmy się grać poukładaną koszykówkęjednak to nie dało dobrych skutków w ataku. Po trzecie i ostatnie, był to problem pod koszem. Noah pomimo najlepszego obrońcy roku, już w pierwszym meczu nie potrafił dać rady świetnie dysponowanemu Nene. A Carlos nie był dodatkową ostoją, chcemy zmian! Chicago chcemy zmian!

MVP

- Brak talentu. W serii z Wizards widać było gołym okiem która drużyna ma więcej talentu i która jest bardziej wszechstronna. O ile Chicago dominuje w defensywie to ich gra w ataku przyprawia o mdłości a Wizards zaskakują w tegorocznym Playoffs znakomitą obroną zespołową i świetnie rzucają trójki, poza tym świetnie zbierają na obu tablicach gdzie główna w tym zasługa Gortata i Nene. Chicago Bulls desperacko potrzebują wzmocnień w ataku i Melo byłby spełnieniem marzeń. Co z tego, że zespół z Chicago ma dominującą defensywę jak jest kompletnie bezradny w ataku.

- Tom Thibodeau. Nie mówię, że należy go zwolnić, ale powinien on być bardziej elastyczny i nie zajeżdżać co rok koszykarzy jak ma to w zwyczaju. Moim zdaniem on zawinił swoją nieudolną rotacją i brakiem zaufania dla graczy, których miał na ławce. Thibs jest mistrzem sezonu regularnego, gdzie nie ma takiej intensywności gry a obrona rywali jest bardziej rozluźniona. Gdy jednak nastaje czas Playoffs to Bulls po raz kolejny odstają poziomem od tego co prezentowali w zasadniczej rundzie. Gracze są przemęczeni, to chore że Butler grał 44-48 minut na mecz mimo, że w ataku nie dawał praktycznie nic a to przecież „rzucający obrońca”. Co z tego, że Butler to klasowy obrońca jak i tak Beal rzucał jak chciał a poza tym potrzebne nam były punkty. Takich błędów Thibs popełniał znacznie więcej i wydaje się, że po raz kolejny pojawi się rysa na relacji trener-generalny menadżer.

- Słabsza defensywa w Playoffs i kompletny brak bilansu między atakiem a obroną. Bulls w sezonie zasadniczym tracili średnio 91.8 pkt na mecz co było najlepszym wynikiem w NBA, zdobywając średnio 93.7 pkt na mecz co było jednocześnie najgorszym wynikiem w NBA. W Playoffs defensywa Bulls pogorszyła się i tracili oni średnio 94.6 pkt (5 wynik na 16 zespołów z Playoffs) na mecz a zdobywali zaledwie 90 pkt na mecz co było najgorszym wynikiem spośród wszystkich drużyn walczących w tegorocznym Playoffs. Ta drużyna jest najgorzej zbilansowana w całej NBA i czas na strzelców w Chicago.

spoon

Wiele osób chciało żebyśmy w 1 rundzie PO trafili na zespół z Washingtonu, podobnie i ja, taki tok myślenia był wynikiem obaw co do potencjalnie dobrej formy zespołu z Brooklynu (to się potwierdziło w serii BKN – TOR) oraz chęci rewanżu za poprzedni rok, zresztą trzeba powiedzieć że BKN mają całkiem rozsądny skład i ogrom doświadczenia w PO wśród zawodników.

Trafiliśmy na Wizards i chyba zbyt swobodnie potraktowaliśmy tą rywalizację, mając nadzieję że nieszczególnie będziemy musieli się wysilać przed 2 rundą. Ale jak to pokazuje historia gier po zakończonej rundzie zasadniczej, gra w RS a w PO to są dwa różne stany psychiczne.

Pierwszym odpowiedzialnym za rezultat jest z pewnością nasz trener Tom Thibodeau, który miałem nadzieję, że jednak czegoś się nauczył przez te lata. Ale jak zwykle się pomyliłem, jego rotacja zawodnikami kończyła się zasadniczo na 7 zawodnikach, bo pojedyncze minuty Snella czy Mohammeda nie nazwałbym elementami mającymi jakikolwiek wpływ na grę Bulls. Po raz kolejny Jimmy był eksploatowany do granic możliwości, i domyślam się że jest w czołówce zawodników w PO z największą średnią minut na mecz. Podobnie z Noah, który aktualnie przechodzi rehabilitacje w wyniku przeciążeń.

Drugą przyczyną porażki, sądzę że jest Carlos Boozer, był cieniem samego siebie z poprzednich lat, ale to też zasługa trenera, bo co faktycznie można zrobić w 24min na parkiecie. Liczyłem przynajmniej na jego celność swoim słynnym rainbow shot, ale był wyłączony tak przez obrońców Wizards.

Niestety DJ Augustin nie utrzymał swojego swaga na rundę play offs, ale czy powinniśmy na to liczyć. Mogliśmy, ale on miał być wsparciem z ławki i dorzucać kilka/naście punktów w meczu, co zrobił, ale skuteczność była daleka od oczekiwań, bo inni zawodnicy oddający ogrom jego nietrafionych rzutów zamieniłaby na punkty na które tak liczyliśmy.

admin

- Brak zmiany taktyki. Chicago nie próbowali niczym zaskoczyć Wizards i kompletnie nie przeanalizowali gry przeciwnika, nie próbując narzucić im swojego stylu. Zgoda na wymianę ognia była kluczowym błędem zawodników Thibodeau.

- Brak lidera. Noah w najlepszym wypadku, tylko raz był sobą. W pozostałych spotkaniach Wizards sprytnie ograniczyli jego wpływ na grę w ataku zespołu. Nikt natomiast z pozostałych graczy (poza Dunleavy’m w meczu numer 3) nie wziął ciężaru gry na siebie. Równy skład pozwala grać dobrze w sezonie, jednak play offy to czas, gdy najjaśniej świecą gwiazdy – przykłady tego oglądamy co noc.

- Słaba obrona – nagle Byki zapomniały co potrafią najlepiej. Ariza dziurawił kosz z półdystansu, podobnie Nene. Beal wyglądał przy Kirku i Jimmy’m jak All Star, a Marcin Gortat nie zastawiany zbierał sobie piłki w najważniejszych momentach. Wall nie musiał nawet zbliżać się do granic swoich możliwości, bo to na nim skupiła się defensywa Chicago – to był błąd.

 

2. Kto musi zostać, a kto musi odejść z Chicago po tym sezonie?

MVP

Moim zdaniem jedynymi zawodnikami nie do ruszenia są w zespole Chicago Derrick Rose i Joakim Noah. Każdy inny zawodnik jest i będzie dostępny jeśli dla ekipy z Chicago pojawi się ciekawa oferta. Bulls potrzebują jakości w ofensywie, pora przestać liczyć kolejny sezon z rzędu na obronę bo jak widać to się nie sprawdza gdy w 4 kwartach w Playoffs jesteśmy miażdżeni przez rywali, którzy potrafią punktować na wiele sposobów.

spoon

Jak zwykle żadnego wpływu na to nie mamy my kibice, więc takie typowanie to jest zwykła zabawa w management. Kontrowersyjnym nie będzie to co napiszę, bo wiele osób spodziewa się że jesteśmy już po ostatnim meczu Carlosa Boozera w barwach Bulls. Dziękujemy ci Carlos za ostatnie lata spędzone w Chicago, wiele zrobiłeś dla naszego zespołu, ale twoja rola już się skończyła, nic więcej nie osiągniemy z tobą w składzie. To jest konieczność abyś został amnestionowany. Nazr Mohammed mimo, że zapowiedział pozostanie w lidze na kolejny sezon to już powinien szukać swojego miejsca w innym klubie. Ostatni sezon był słabiutki, nie było nawet przebłysków formy jak jeszcze w roku poprzednim.

Wiadomo, że będziemy starali się podpisać DJ’a na kolejny sezon (kilka lat) ale czy nam się to uda to już jest sprawa wyższej rangi, bo zawalczył o nadchodzący kontrakt na tyle mocno, że możemy mieć problemy finansowe chcąc widzieć go w trykocie Bulls. Jeżeli on nam przepadnie to nie sądzę że pozostawienie w składzie Kirka Hinricha będzie złym wyborem.

Także Mike Dunleavy pokazał się, z na tyle dobrej strony, że chciałbym go zobaczyć w kolejnym roku. Biorąc pod uwagę balans pomiędzy atakiem i obroną to najlepiej się zaprezentował w byczych barwach spośród jego, Korvera i Belinelliego. Idąc tokiem myślenia o nietykalności, na to  mogą liczyć zasadniczo Butler i Noah, w dalszej kolejności Gibson. Świadomie nie zapomniałem tu o Rose’ie.

admin

Boozer musi odejść. Jego czas w Chicago dobiegł końca. Thibodeau nie potrafi wykorzystać jego umiejętności, a i on nic przez 3 lata nie zrobił by nabyć nowe. Marzeniem jest pozbycie się go za kontrakt Carmelo, ale w takie cuda nie wierzę. Chyba Bulls w końcu będą zmuszeni wykorzystać amnestię.

Mohammed musi odejść! Poza blokowaniem ławki dla młodszych perspektywicznych graczy nie robi nic dla drużyny. Irytuje zachowaniem, ociężałością i głupim zachowaniem mimo sporego doświadczenia. Każdy gracz w NBA jest w stanie być co najmniej tak przydatny jak Nazr, więc po co trzymać właśnie jego?

Butler albo Gibson musi odejść! Nie chcę tego strasznie, bo uwielbiam tych graczy. Jednak sentymentem to można sobie budować drużyny w ligach amatorskich, a i o tu, gdy w grę wchodzi możliwość wzmocnienia zespołu przyjaźnie przechodzą na dalszy plan. Jeżeli do Bulls ma dojść ktoś na poziomie All-Star-a to właśnie ci gracze to najlepsze karty przetargowe jakie mają Bulls do zaoferowania chętnym na wymiany.

Zostać muszą: Noah, Rose, Dunleavy, Augustin, Snell i Mike James. Ten ostatni to żart, choć mam przeczucie, że jeszcze zagra dla Bulls. Noah i Rose to All Starzy, którzy dostaną w kolejnym sezonie szansę stworzyć kapitalny duet. Augustin to jedna z najlepszych opcji jako backup dla Rose’a – jest jakby jego miniaturową wersją i w tym sezonie wielokrotnie pokazał, że jest wprost stworzony do systemu gry Thibsa. Dunleavy zaś to kolejny element jakiego coach Bulls wymaga w swoim rosterze. Jego role pełnili dawniej Korver i Belinelli, w tym sezonie Mike dostał większą rolę niż to było planowane, ale jak shooter z ławki może jeszcze bardziej być przydatny w następnym. Tony Snell ma potencjał i o ile nie będzie potrzebny do jakiejś wymiany to myślę, że po dobrze przepracowanej przerwie będzie bardzo przydatny dla Buls.

Kuba

To jest temat rzeka, ale postaram się krótko: Wylecieć Boozer, Kirk. To jest dwójka której najchętniej bym się pozbył, co do rezerwowych, którzy nie mieli dużo okazji do pokazania się dał bym im jeszcze ligę letnią i wtedy zadecydował. A czemu Boozer? Ma olbrzymi kontrakt, a na dodatek już niedługo mam nadzieję przywitamy Nikolę [Miroticia], który jak dla mnie jest przynajmniej 2/3 razy  bardziej wartościowym graczem.

 

3. Jaką typujesz pierwszą piątkę Bulls na przyszły sezon?

spoon

Ciężko tworzyć piątkę startową, wiedząc że w przyszłym roku nie wiemy kogo możemy się spodziewać a w składzie. Najrozsądniej wyglądałaby tak:

Rose – Butler – Gay – Gibson – Noah

Ławka:

Mirotic, Augustin, Pau Gasol, Carter, Snell, Dunleavy, Hawes, draft

 

admin

Marzy mi się, że Bulls będą w stanie zostawić moich ulubionych graczy i wzmocnić się za Boozera. Czymś cudownym byłoby, aby w United Center prezentowano taką piątkę: Rose-Butler-Anthony-Gibson-Noah. Patrząc w kontekście kosztów pozyskania Carmelo coś w stylu: Rose-Dunleavy/Snell-Anthony-Mirotic/solidny PF – Noah też byłoby kandydatem do mistrzostwa.

Kuba

Rose/Stephenson( to jest chyba gracz "marzenie" w rosterze Bulls)/Melo/Nikola/Noah. Jednak z taką piątką nie wyobrażam sobie Toma jako trenera, szczerze jeżeli bym miał taki roster zatrudniłbym Karla bo to trener offensywnie nastawiony, a zarazem ma dobrze poukładane w głowie.

MVP

Derrick Rose – Jimmy Butler – Carmelo Anthony – Taj Gibson – Joakim Noah

Ta piątka z pewnością gwarantowałaby walkę o mistrzostwo co rok pod warunkiem że Thibs odpowiednio ustawi zespół dla Melo i Derricka oraz wszyscy będą zdrowi. Taj Gibson być może będzie musiał odejść gdyż nie zarabia mało (8 mln dolarów za przyszły sezon) a dla Melo trzeba będzie sporo kasy wyłożyć. Nadzieją dla Chicago jest planowany wyższy próg Salary Cap i przez co większa ilość dolarów do wydania. Daje to możliwość starania się pozyskania Carmelo na zasadzie Sign And Trade i wymianie go z Carlosem Boozerem, który ma schodzący kontrakt. Ciężko będzie jednak przekonać Phila Jacksona i Knicks na taki ruch jednak Melo jest realną opcją i podobno chce grać dla Thibodeau.

 

4. Kto będzie w tym sezonie mistrzem NBA?

admin

Nie podoba mi się odpowiedź na to pytanie, ale po tym co widzę to nie ma innej opcji jak Miami Heat. LeBron stał się clutch, Bosh trafia za trzy, a Wade miewa przebłyski. Pięknym finałem byłby pojedynek LeBrona z Durantem, ale wątpię by Spurs i Duncan chcieli na to pozwolić. Kto jednak nie stanie w szranki z ‘Żarem’ mocno się oparzy i łatwość z jaką grają aktualni mistrzowie zapewnie przyniesie im upragniony three peat – obym się mylił.

Kuba
Kibicuję San Antonio, jednak nie wiadomo jak się trzyma Parker. Mam nadzieję, że będzie zdrowy i, że to oni wejdą do finałów. A z drugiej strony, Indiana już wygrała pierwszy mecz oby poszła za ciosem i wyeliminowała Miami. Mają na to spore szanse bo przecież Big 5 > Big 3!

MVP

San Antonio Spurs. Mają zdecydowanie najlepszego trenera w całej NBA i świetny, zbilansowany system gry. Jedyną realną przeszkodą dla nich będą Miami Heat i taki finał ligi w tym roku obstawiam ale sądzę, że wygrają Spurs, którzy są żądni rewanżu za zeszły rok i niesamowity rzut Sugar Raya w końcówce meczu numer 6.

spoon

Gdybyśmy to wiedzieli to można by zgarnąć trochę kasy na bukmacherce. Moje typowanie finał  - Miami (niestety, nie ma na nich silnych) – San Antonio/Oklahoma City

Dalej to może co bym chciał, a chciałbym żeby Miami się rozpadło żeby wschodnie wybrzeże NBA mogło powalczyć o coś więcej niż finał konferencji. Wspieram Thunder bo już czas na nich, i należy im się jak psu zupa.

I takiego mistrza sobie życzę.

 

5. Rose wraca już na zgrupowanie reprezentacji USA - czego jeszcze możemy oczekiwać po Derricku w Chicago?

Kuba
Liczę na jego powrót do dawnej formy, tak dalej w to wierzę. Jeżeli trochę ureguluje swój styl gry przestanie skakać jak na trampolinie, uspokoi się, zamieni się w bardziej stylowego rozgrywającego notującego 15 pkt/10 asyst myślę, że mamy szanse na mistrzostwo!

MVP

Powrotu do pełnej sprawności i dyspozycji z sezonu 2010/2011. Niektórzy jednak pukają się w czoło mówiąc, że Rose nie będzie w stanie grać przez wiele lat bez kontuzji. Przez ostatnie 3 sezony Rose rozegrał zaledwie 50  z rozegranych przez Chicago Bulls ponad 260 meczów przez ten czas. Ja jednak wierzę, że Rose największe problemy ma za sobą i będzie znów czołowym zawodnikiem Ligi NBA. Musi on jednak pokazać, że jest w stanie pozostać zdrowy przez wiele sezonów, grać na wysokim poziomie oraz udowodnić, że nie będzie kolejną upadłą przedwcześnie gwiazdą w historii NBA.

spoon
Nasze oczekiwania wobec Rose’a powinniśmy trochę ograniczyć, bo po dwóch sezonach leczenia kontuzji, pewnym jest że nie zobaczymy go już takiego jak dawniej. Dalej możemy liczyć na mecze z wysokimi zdobyczami punktowymi, zapewne nie raz jeszcze nam wygra mecz w ostatnich sekundach. Jego rola powinna zostać oparta poprzez grę na obwodzie i dalekim półdystansie, grze podaniami kończącymi i rozciąganiem obrony na zewnątrz pozostawiając więcej możliwości gry ofensywnej dla Noah, Taja czy Mirotica. Powinien ograniczyć swoje dynamiczne wejścia pod kosz, lub inne zagrania, które mogą mieć wpływ na motorykę, bo kolejna kontuzja Derricka zasadniczo może zakończyć jego karierę jako koszykarza w najlepszej lidze na świecie.

admin

Nie wiem. Może czym mniejsza będzie presja mediów i kibiców na zawodnika tym więcej będzie nam w stanie pokazać. Ja nie mam żadnych oczekiwać wobec Rose’a – wierzę, że nas wszystkich zaskoczy i znów będzie pełnoprawnym liderem ekipy z Chitown. Spotkania reprezentacji pokażą nam czy zamierza zmienić swój styl gry czy nadal będzie próbował być ‘dawnym’ MVP. Mam dobre przeczucia i spokojnie czekam na to co się wydarzy.

 

{mijopolls 30}

Komentarze (2)

  • Dla mnie to jest niezrozumiałe, ciężko jest zmienić styl swojego grania. To za swoją dynamikę i łatwość dostawania sie w pomalowane Rose dostał statuetkę MVP. To tak jakby w piłce nożnej kazać gry na obronie - sama podświadomość ciągnie go na bramkę przeciwnika. Wchodzenie pod kosz Derrick ma w krwi i musi solidnie pracować nad mięśniami nóg, aby jak najbardziej odciążyć kolana. Takie jest moje zdanie.

  • w piłce nożnej napastnikowi kazać gry na obronie* sorry za błąd