Menu główne
Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *

Byczy ogień pytań: episode 11

 
Zdecydowanie w mniej optymistyczny nastroju odpowiadamy na pytania, które pojawiły się w związku z kontuzją Derricka. Chicago stają przed wieloma trudnymi decyzjami, w nowym epizodzie próbujemy wspólnie zgadnąć co Bulls zrobią by jak najlepiej przygotować się na kolejny powrót Rose'a. Poruszamy też temat zmiany celów na ten sezon, przytaczamy tegoroczne niespodzianki i rozczarowania. Indywidualnie przyglądamy się zasadności korzystania z usług Teague'a w Bulls.

 


Niestety wyjątkowo w okrojonym składzie: admin, spoon, MVP - odpowiadamy na pytania.

Jak zwykle ciekawi jesteśmy Waszego zdania  na niżej przytoczone pytania i zachęcamy do komentowania. Zapraszamy do lektury :)

 

MVP:

1. Jak Bulls powinni zareagować na kontuzje Rose?

 Przetrwać tak jak w zeszłym sezonie. Kontuzja Derricka złamała serce każdemu z Nas. Derrick Rose poddał się operacji naprawy uszkodzonej łąkotki (Westbrook – wrócił po 7 miesiącach) a nie usunięciu jej (Metta World Peace – wrócił po 2 tygodniach) i nie wróci już w tym sezonie do gry. Rose ma 25 lat, przed liderem ekipy z Windy City niemal cała kariera i głupotą byłoby go narażać na problemy w przyszłości związane z usunięciem łękotki. Operacja ma na celu zapobiegnięcie dalszym tego typu urazom. Do dziś urodzony w Chicago Dwayne Wade nie może odżałować, że nie poddał się tej operacji jak Westbrook czy też prawdopodobnie Rose, bo D-Wade ma do dziś ogromne problemy z kolanami i też wiele spotkań opuścił z tego powodu. Jedną rzecz trzeba powiedzieć wprost, po zakończeniu sezonu Derrick będzie miał zaliczonych 50 meczów w 3 sezonach, ta liczba jest dewastująca. Każdemu z kibiców śni się po nocach najczarniejszy scenariusz, że Rose już nigdy nie wróci do formy MVP, że skończy jak T-Mac, Penny Hardway czy inni wielcy zawodnicy zmuszeni przez kontuzje do zakończenia kariery. Ostatnio nawet Brandon Roy był zmuszony pożegnać się z graniem. Jednak ja liczę na to z całego serca (choć czasami trudno), że Rose wróci i będzie dawnym sobą. W obecnej chwili możemy tylko współczuć jemu samemu, że pomimo oddania się w pełni pasji swojego życia i ukochanej drużyny z rodzinnego miasta, to zdrowie mu nie pozwala się realizować. Nie jestem i nigdy nie byłem zwolennikiem rozbijania trzonu Deng-Rose-Boozer-Noah i dalej uważam, że Forman nie powinien tego robić. Jedyną opcją, którą biorę pod uwagę jest wymiana za Luola Denga w poszukiwaniu młodego strzelca czy wyborów w drafcie. W kuluarach mówi się, że Bulls nie zaproponują Dengowi satysfakcjonującej go umowy po tym sezonie gdy skończy mu się kontrakt i Deng latem odejdzie za darmo jeśli się go teraz za kogoś nie wymieni. Mówimy tu jednak o najważniejszym systemie układanki trenera Thibsa. On sam nie potrafi sobie wyobrazić drużyny bez Denga. Niemniej istnieje jednak konflikt pomiędzy trenerem a Garem Formanem, znany nie od dziś, może doprowadzić do tego, że decydujący w sprawach kadrowych Forman wymieni Denga. Z jednej strony można poczekać do końca sezonu i oczyścić salary cap na przyszły rok i przy amnestii kontraktu Boozera (z którą oczywiście nie zgadzam się) i pozbyciu się Denga i Hinricha poszukać gwiazd, które chętnie przeniosą swoje talenty do Windy City. Reasumując ja jestem zdania, że nie należy dokonywać żadnych zmian, ewentualnie dokonać wymiany za Denga. Ta drużyna już w zeszłym roku udowodniła, że potrafi grać bez Derricka. Co prawda obwód był wtedy mocniejszy niż jest teraz, ale gracze mają za sobą kolejny rok wspólnego grania i wiele trudnych doświadczeń, które zbudowały ich jako twardy zespół.

 

2. Jakie Bulls mogą mieć cele na ten sezon bez Derricka w składzie.

Pierwsza czwórka po RS na Wschodzie i przewaga własnego parkietu w I rundzie PO. A co za tym idzie moim zdaniem ich celem będzie II runda PO. Prawda jest taka, że pomimo kontuzji Derricka tylko dwie drużyny są absolutnie poza Naszym zasięgiem na Wschodzie. Są to oczywiście Mistrzowie NBA i Indiana Pacers. Reszta drużyn jest do ogrania bez Naszego lidera na parkiecie. Myślę, że ekipa z Chicago już wielokrotnie udowodniła to, że jest twarda w obronie i na deskach, a samo to wystarcza często w większości meczów z drużynami  spoza czołówki NBA. Bulls są zgrani, od 2010 roku nie zmienił się trzon drużyny, każdy zna swoją rolę. Teraz każdy zawodnik musi wspiąć się (po raz kolejny) na wyżyny swoich umiejętności. Boozer i Deng w tym sezonie znów będą (już są zresztą od początku rozgrywek) liderami ekipy z Chicago i obstawiam, że Boozer dostanie się do All-Star Game, w którym w zeszłym roku niesłusznie nie zagrał. Rozgrywa on obecnie swój najlepszy sezon w Chicago, jest prawdziwym liderem na boisku. Uważam, że Nasz najlepszy strzelec w tym sezonie będzie oddawał  15-20 rzutów na mecz, co gwarantuje mu dużo punktów, a sam Carlos rzuca na świetnej skuteczności i trafia ponad połowę rzutów. Twarda defensywa to Nasz znak firmowy i tutaj prym wiodą Noah, Hinrich, Deng, Butler i Gibson, więc można na nich liczyć. Myślę, że gdy minie szok po utracie Derricka to Bulls wrócą na odpowiednie tory i będą wygrywać większość meczów. Uważam, że pierwsza czwórka na Wschodzie jest realna.

 

3. Największe niespodzianki wśród graczy Chicago w tym sezonie.

Ciężko powiedzieć od razu, ale w obecnej sytuacji wydaje się, że największą niespodzianką jest ponowna kontuzja Derricka. No bo kto z nas spodziewał się, że Rose po 18 miesiącach przerwy od gry znów wypadnie na cały sezon? Mnie osobiście najbardziej boli to, że Bulls nigdy nie byli w stanie powalczyć o Mistrzostwo w swoim pełnym składzie. Niestety wielce prawdopodobne jest to, że nigdy już nie ujrzymy tych zawodników  walczących wspólnie o prymat w NBA. Każdy fan Chicago Bulls czuje się teraz podle, wiedzieliśmy, że tą ekipę, w tym (zdrowym) składzie stać na skuteczną walkę o Mistrzostwo. Niestety może się okazać, że ekipa Bulls przejdzie przebudowę i wtedy nie wiadomo kiedy Gar Forman zmontuje skład zdolny do walki o Mistrzostwo. Już mówi się o tym, że Bulls będą za wszelką cenę chcieli zejść poniżej poziomu Luxury Tax, żeby nie dopłacić dodatkowych kar pieniężnych za pozostawanie ponad progiem w kolejnych sezonach z rzędu.

 

4. Marquis Teague - co Bulls powinni z nim zrobić?

MVP:  Zostawić go w składzie. Przy kontuzji Derricka każda szanująca się drużyna musi mieć 3 zawodników na pozycji PG. Gdy Kirk wypadnie z kontuzją (co jest wielce prawdopodobne) to Marquis dostanie miejsce w pierwszej piątce. Teague to wciąż bardzo młody zawodnik, który ma zadatki na bycie naprawdę bardzo dobrym rozgrywającym. Po tym sezonie prawdopodobnie odejdzie Hinrich, któremu kończy się umowa i Marquis zostanie zmiennikiem Derricka. Słyszało się o zainteresowaniu ze strony Jazz, ale tak młody i perspektywiczny zawodnik na pozycji PG jest bardzo cenny i nie warto się go pozbywać. Uważam, że Marquis przyniesie Nam jeszcze wiele radości z jego występów na parkietach NBA w koszulce Chicago Bulls.

 

s_poon:

 

1. Jak Bulls powinni zareagować na kontuzje Rose?

Niespodziewanie po wielu miesiącach oczekiwania na Derricka, ponownie go tracimy i to aż do końca sezonu. Media jak wiadomo korzystają na tym, wymuszając zachowania jakie wg ich powinien poczynić zarząd Bulls. A my jako kibice możemy tylko spekulować co może być dla nas dobre (ale niekoniecznie zdrowe) w potencjalnych ruchach transferowych do czasu zamknięcia okienka transferowego.

  1. Zastanowić się można jak zwolnić salary cap żeby mieć możliwość zakontraktowania kogoś kluczowego na rynku wolnych agentów po sezonie 2013/14:

        - szukać możliwości zepchnięcia kontraktu Boozera,

        - przekonać Denga żeby chciał grać w przyszłym roku na 8-9mln lub nim handlować (choć ja sobie nie wyobrażam żeby odszedł z Bulls).

    2.Zrobić duży trade z udziałem Boozera, Denga, Kirka, rookies, a nawet Noah (!sic), w zamian otrzymać picki w draftach (chyba najciekawsza opcja dla miejsc 1-10 w nadchodzącym roku), młodych perspektywicznych zawodników lub inne (nawet wysokie kontrakty) schodzące po aktualnym sezonie. Po uzyskaniu picków możnaby w dniu draftu nimi z kolei handlować za aktualnie rokujących zawodników.

Wszystkie powyższe pomysły są wyłącznie moją opinią.

 

2. Jakie (Twoim zdaniem) Bulls mogą mieć cele na ten sezon bez Derricka w składzie.        

Cel jest zawsze jeden – wygrać ile się da, i nie słuchać mediów, które sztucznie pokręcają sytuację wokół zespołu żeby tankować, pozbyć się „głównego rdzenia” i oddać za darmo to na co pracujemy od 3 lat. Ważne jest żeby przypomnieć sobie poprzedni sezon i to jak dobrze dawaliśmy sobie radę bez Rose’a, wiem że poprzednio byliśmy przygotowani na jego brak, a teraz poszczególni zawodnicy muszą brać większą odpowiedzialność na swoje barki. Aktualny roster jest słabszy niż 12-13, ale po powrocie Butlera stać nas na 45 zwycięstw w sezonie. Nie ma żadnych przesłanek abyśmy postępowali z wolą mediów, pewne jest jedynie, że mistrzostwo w tym roku istnieje w sferze marzeń, a ile można wyciągnąć z naszych zawodników pokaże z pewnością Tom Thibodeau (żeby tylko świadomie nie doprowadził do kolejnych kontuzji) a wtedy cele na sezon mogą się zmienić. 

 

3. Największe niespodzianki wśród graczy Chicago w tym sezonie.

Początek sezonu, po bardzo udanych meczach przedsezonowych (notabene niewiele mają wspólnego z szarą codziennością NBA) pokazuje, że drużynę tworzą zawodnicy którzy potrafią współpracować wzajemnie ze sobą tak na parkiecie jak i poza nim, a nie samodzielnie dbający o swój wizerunek czy statystyki.

Niespodzianki:

- Carlos Boozer – generalnie nie pamiętam kiedy tak mało na niego narzekałem bo faktycznie nie mam powodów, jak dotąd jest najlepszym strzelcem zespołu i w (prawie) każdym meczu wrzuca solidne „double digits”,

- zbiórki – z dumą można powiedzieć że jesteśmy elitą ligi w tym elemencie gry, a wiadomo że z jednej strony jest to sposób na punkty drugiej szansy, z innej pokazuje jak dobrze bronimy (ilość zbiórek def jest bezpośrednio wynikiem słabej skuteczności rzutowej rywali),

- Kirk Hinrich – rola drugiego rozgrywającego była dla niego idealna, co prawda nie wiem jak wygląda jego wskaźnik +/- w stosunku do Rose’a, ale prowadzenie gry wchodząc z ławki było delikatnie mówiąc zadowalające (opinia na podstawie 11 pierwszych meczów sezonu w których wchodził jako backup), po kontuzji Derricka po raz kolejny będzie musiał dźwigać  ciężar na swoich barkach podobnie jak w poprzednim sezonie.

 

Ostatnie zdanie to temat ciągnącego się rozczarowania (chyba czara goryczy się przelała).

Trener Tom Thibodeau – poprzedni sezon niewiele go nauczył pokory po ciężkim i długim sezonie, dalej eksploatuje do granic możliwości 7-8 swoich zawodników, nie dając nawet możliwości sprawdzenia się i nabierania doświadczenia pozostałym grzejącym ławkę rezerwowych (a koniecznych do osiągania celów wyższych niż 1 runda playoffs).

 

4. Marquis Teague - co Bulls powinni z nim zrobić?

Marquis jest młodym zawodnikiem, który ma bardzo wiele braków i miesiące pracy żeby nie powiedzieć lata przed nim, zanim będzie miał wymierny wpływ na grę zespołu. Jedyne co mi się podoba to chyba wejścia pod kosz, niejednokrotnie potrafił minąć przeciwnika jednym krokiem i zostawić z tyłu, nie mówię o wykończeniu celnym rzutem). Mimo osobistego poglądu, że Mike James jest lepszym rozgrywającym niż Teague, to uważam że w zaistniałej sytuacji Bulls nie powinni nic z nim robić, może poza dodatkowymi minutami wpływającymi na jego rozwój i doświadczenie. A jeśli zarząd Bulls zdecyduje się na jakieś ruchy transferowe w które będzie włączony Marqius, to w naszym kierunku koniecznie musi przyjść zawodnik na pozycję PG.  Kirk Hinrich jest już wiekowy w skali NBA, więc trzeba też patrzyć na mecze w których będzie nieobecny, a dwóch rozgrywających musi być.

 

W podsumowaniu chciałbym napisać, że po niedawnych wydarzeniach „sezon mistrzowski” uważam za zakończony.

 

admin:

1. Jak Bulls powinni zareagować na kontuzje Rose?

Chyba najważniejszą kwestią jest dogadanie się w sprawie kontraktu Denga. 12 milionów o jakich mówi się w mediach to zdecydowanie za wysoko za tego gracza i Bulls nie mają środków by taki ruch wykonać. Wydaje się też, że przy rosnącej formie Gibsona i dobrej grze Boozera można spróbować poszukać chętnych na Carlosa. Jego wysoki kontrakt blokuje możliwość pozyskania kogoś wartościowego już od dłuższego czasu, a nie jest tajemnicą, że jego osoba nie cieszy się poparciem środowiska kibiców. Dodatkowo Bulls mają prawa do Miroticia, kończy się kontrakt Butlera i konieczne będzie podwyższenie mu pensji. Za Denga można zostać naprawdę wartościowych graczy i plotka o ofercie Cleveland: Waitersa za Lu jest kpiną. Graczy wciąż dzieli różnica kilku poziomów, za chicagowskiego All-Stara Bulls należy się co najmniej jakiś uznany zawodnik i prospekt. Ciężko powiedzieć czy GM Bulls uda się coś wartościowego wywalczyć, jednak Forman w wywiadzie mówił, że rozważają takie opcje. Priorytetem jest nie oddanie Denga za darmo, co będzie miało miejsce z końcem sezonu jeżeli nie przedłuży on kontraktu.

2. Jakie (Twoim zdaniem) Bulls mogą mieć cele na ten sezon bez Derricka w składzie.        

Jestem przeciwnikiem zagadnieniu ostatnio popularnemu w mediach – ‘tankowaniu’. Zacznijmy od tego nawet największa liczba przegranych spotkań nie gwarantuje miejsca w top3 nowego draftu. Druga rzecz – nowi gracze, którzy imponują w NCAA często nie szybko są w stanie osiągnąć poziomu dającego szansę gry w najlepszej lidze koszykarskiej świata. Nie wierzę, że Bulls będę w tym sezonie to robić. Zaprzeczał temu też Forman – ale z drugiej strony przecież nie potwierdzi tego. W związku z tym wydaje mi się, że cele Bulls stają się znacznie bardziej przyziemne i cały ten sezon zostanie poświęcony raczej przemeblowaniu składu i może lekkiemu go odmłodzeniu. Wynik zaś sportowy będzie tylko dodatkiem, bo na więcej niż 2 rundę nie widzę niestety szans. Podstawa to ograć młodych by po powrocie Rose’a w przyszłym sezonie byli w stanie odbudować silną pozycje Bulls.

3. Największe niespodzianki wśród graczy Chicago w tym sezonie.

Pozwolę sobie na wylistowanie owych niespodzianek:

- Gra Carlosa Boozera w pierwszych meczach – ostatnio jednak już wraca do ‘normalnej’ nierównej dyspozycji.

- Gibson jako kandydat do najlepszego rezerwowego ligi.

- W ostatnich meczach potencjał Snella.

- Cały świetny preseason w wykonaniu Derricka.

Niestety ostatnio znacznie częściej pojawiają się rozczarowania i do takowych (obok kontuzji Rose’a) zaliczyłbym: Mohammeda, nierównego Denga, mało efektywnego w ataku Noaha, kontuzje Butlera, nie wykorzystanie głębszych rezerwowych przez Thibodeau (mała rotacja) i niewidoczny progres Teague’a.

 

4. Marquis Teague - co Bulls powinni z nim zrobić?

Przed sezonem i po udanej w wykonaniu Marquisa letniej lidze powiedziałbym, że warto w niego inwestować. Jednak te kilka spotkań sezonu, w których jest najbardziej przerażonym graczem na boisku i jego poczynania dalekie są od określenia ich rozgrywaniem piłki, skłaniają mnie ku drugiej opcji. Jeżeli ktokolwiek dałby cokolwiek za tego gracza – to Bulls powinni się zgodzić. Teague stanął w miejscu – boi się brać odpowiedzialność i mimo, że to jego drugi rok gry w NBA to wciąż więcej spokoju widzę u większości rookie. Popełnia proste błędy, nie grozi w ogóle rzutem z półdystansu, bardzo długo kozłuje piłkę bez większego celu, oddaje ją do rozgrywania innym graczom, w obronie też niczym nie imponuje. Szkoda, że Bulls nie pozbyli się go, gdy wykazały jego osobą zainteresowanie inne kluby przed sezonem. Teraz może być ciężko. Dodatkowo dochodzi problem, że na kolejne ponad 60 spotkań potrzebnych jest 3 rozgrywających. Może Bulls uda pozyskać się kogoś wartościowego w wymianie za Denga i wówczas mogliby Teague’a zamienić na przyszłorocznych wybór w drafcie – lecz póki co brak chętnych.

 

Komentarze (1)

  • 2.Dla mnie największą niespodzianką jeśli chodzi o Bulls( pomijając kontuzję DRose) jest postawa Noaha, i jego "gra" w ataku,która jest na niskim poziomie, widać że do optymalnej formy mu sporo brakuje.Na plus na pewno Snell i wszechstronny Gibson.<br />1.Powinni szukać wymiany za Denga, który raczej wiadomo że nie zgodzi się na pensję poniżej 10 mln. Szkoda było by stracić takiego zawodnika nic nie zyskując. Przesądzone jest raczej to że Rose wróci do odmienionego zespołu bez Luola i Denga, pytanie tylko czy Forman zacznie przebudowę teraz czy na zakończenie sezonu.<br />3.Teaque kompletnie nie przekonuje i wypada się zgodzić z Adminem, to zdanie idealnie opisuje marquisa " Teague stanął w miejscu – boi się brać odpowiedzialność i mimo, że to jego drugi rok gry w NBA to wciąż więcej spokoju widzę u większości rookie."