Menu główne
Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *

Byczy ogień pytań: episode 8


Po
dłuższej przerwie wracamy z serią 3 na 3, ale powoli zmierza ona w nowym kierunku - dzisiaj mamy 4 osoby odpowiadające na pytania, bo do grona ankietowanych dołącza (po udanym debiucie) spoon. Pierwotnie miały być 4 pytania, ale opóźnienia spowodowały, że musieliśmy z jednego zrezygnować. Niemniej jednak ciekawi Waszego zdania - wyrażamy własne opinie na temat potencjalnej tegorocznej drogi Bulls do finału ligi. Dodatkowo pytamy o to kogo warto dostawić z niegwarantowanych umów i ukłon w stronę MVP, czyli co daje Bulls Boozer.

Jak zawsze zachęcamy do wymyślania własnych propozycji pytań i w związku, że w koszykówkę gra 5 osób czekamy na kogoś, kto jest chętny by dołączyć do naszego teamu w Byczym Ogniu Pytań i by wspólnie formułować odpowiedzi. Całkiem prawdopodobne jest, że będziemy chcieli przejść w rytm 5 na 5 - co jednak będzie skutkowało krótszymi odpowiedziami, ale i bardziej konkretnymi pytaniami. Prosimy o Wasze głosy, które pozwolą nam lepiej dostosować ten dział dla Waszych oczekiwań.

MVP:

1. Podaj swoją prawdopodobną prognozę ewentualnej ścieżki Bulls przez playoffy do finału ligi?

  Obstawiam, że Bulls zajmą 5 miejsce na Wschodzie NBA. Więc proponuję układ:

1st Round: Nets

2nd Round: Pacers

Eastern Conference Finals: Heat

NBA Finals: Spurs

Od razu jednak zaznaczam, że moim zdaniem Bulls stać maksymalnie na awans do Finałów Konferencji Wschodniej, w której nie będziemy mieć szans w 7-meczowej serii z Miami Heat. Biorąc pod uwagę obecną sytuację kadrową Bulls mogą już odpaść w 2 rundzie z ukochanymi przez Rose’a i Admina Indiana Pacers. Choć nie ukrywam, że byłaby to fantastyczna seria pełna fizycznej koszykówki i żelaznej defensywy oraz pewnie niesportowych fauli. Ostatecznie obstawiam, że Bulls odpadną w 2 rundzie.

2. Marco, Nate, Nazr czy może ktoś inny - kto z niegwarantowanych graczy Twoim zdaniem powinien pozostać w Bulls na przyszły sezon i ile Bulls mogliby na taką opcję wyłożyć?

  Pole manewru jest bardzo nikłe. Bulls obecnie mają zagwarantowanych obecnie tylko 8 graczy na przyszły sezon. Są to Rose, Deng, Butler, Noah, Gibson, Hinrich, Teague oraz Boozer. Niemniej jednak tych 8 graczy pochłonie ponad 73 mln dolarów. Znając skąpstwo Zarządu Bulls będą poszukiwali kogoś za minimalne kontrakty. W związku z tym nie widzę nikogo z trójki Marco, Nate, Radmanovic. Dwóch pierwszych stać na podpisanie wyższych kontraktów niż minimalne i zapewne to zrobią a Radmanovic to bezcelowa transakcja nawet za minimum. Jedynie może Nazr podpisać umowę za minimum dla weterana (około 1,3 mln dolarów) na kolejny rok. Marco i Robinson są na wylocie (nie ze względu na grę, ale ze względu na pieniądze). Właściciel Bulls nie ma mentalności takiej jak właściciele Heat czy Lakers i nie będzie przepłacał. Od razu jednak zaznaczam, że tych 8 zawodników, którzy są gwarantowani na kolejny sezon są w stanie dać Bulls realne szanse na walkę o Mistrzostwo NBA (oczywiście warunkiem jest brak poważnych kontuzji). Zobaczcie taka piątka: Rose-Butler-Deng-Boozer-Noah. Do tego z ławki wchodzą Hinrich, Gibson. Moim zdaniem to świetny skład.

3. Boozer - to jego najlepszy sezon odkąd jest w Bulls - za co cenisz tego gracza i jak widzisz jego przyszłość w Chicago i w NBA w ciągu najbliższych 3 lata (czyli także po zakończeniu obecnego kontraktu)?

  Wszyscy, którzy odwiedzają regularnie Naszą stronę dobrze wiedzą jak wielkim fanem talentu Carlosa Boozera jestem. Od początku jego pobytu w Chicago mówiłem, że będzie grał lepiej oraz żebyście dawali mu szanse się wykazać. W tym sezonie w końcu Boozer Was przekonał. Od początku zeszłego sezonu Carlos zagrał ponad 120 meczów z rzędu dla Bulls i do teraz opuścił najmniej spotkań ze wszystkich liderów Bulls. Moim zdaniem to kluczowy zawodnik w rotacji Bulls, który jako jedyny ze wszystkich graczy gwarantuje stały dopływ punktów z pomalowanego. W tym sezonie powinien być w All Star Game kosztem grającego bardzo nierówno Denga. Jednak z taką grą ma szansę zostać wybrany do Meczu Gwiazd za rok. Carlos Boozer jest drugim w Chicago (po Derricku) najlepiej opłacanym zawodnikiem. Ale też, moim zdaniem, jest drugim po Derricku, najlepszym zawodnikiem Bulls. Od momentu jego przyjścia do Bulls w 2010 roku ekipa z Chicago stała się jednym z faworytów do Mistrzostwa. Oczywiście nie jest to tylko zasługa Boozera, ale jego rola jest najważniejsza nie licząc roli trenera. Zarząd Bulls starał się przez chwilę wytransferować Booza za Bargnianiego (WTF?!). Niemniej jednak szybko po moim telefonie Gar Forman wycofał się z negocjacji z Raptors. A tak na poważnie, Carlos zarobi w dwóch najbliższych (a zarazem ostatnich) latach obecnego kontraktu dokładnie 32.1 mln dolarów a to może być problemem dla rodziny Reinsdorfów, która rządzi w Bulls. Ja osobiście mam ogromną nadzieję, że Boozer zostanie do końca kontraktu w Chicago, gdyż uważam, że z nim w składzie i ze zdrową resztą zawodników obecnego trzonu zespołu są realnymi kandydatami do Mistrzostwa NBA. Prawda NBA jest momentami jednak bardzo brutalna i jako wieloletni fan całej Ligi wiem, że może być bardzo różnie. Jedna z opcji jest taka, że Bulls mogą pozostać z Carlosem do końca kontraktu mając zagwarantowaną bardzo wysoką jakość na pozycji numer 4, ale mogą również umieścić go w wymianie. Temat amnestii uważam za nierealny. Trzeba sobie otwarcie powiedzieć, że Carlos Boozer może zostać wymieniony na kogoś młodszego, perspektywicznego i Bulls są w stanie kogoś wartościowego w zamian pozyskać. To wszystko w rękach Zarządu, a chętnych na Boozera może być paru, gdyż jest on ciągle gwiazdą tej ligi. Oglądam dużo amerykańskiej telewizji i właściwie przy każdym meczu amerykańscy komentatorzy podkreślają jak wielkim graczem jest ciągle Boozer. Po zakończeniu obecnego kontraktu czyli po sezonie 2014/2015 Carlos na pewno będzie łakomym kąskiem na rynku wolnych agentów (chyba, że wcześniej przedłuży umowę z Bulls, co też jest opcją gdy obniży zarobki do średniej ligowej). Nie wolno zapominać o tym, że Boozer ma jeden z największych repertuarów podkoszowych zagrań ze wszystkich w NBA. Jest przy tym znakomitym zbierającym szczególnie na bronionej desce, jest bardzo silny i jest graczem typu double-double machine. Obecnie ma 37 DD w tym sezonie i zaledwie 6 graczy w NBA uzyskało ich w tym sezonie więcej (m.in. Howard, Lee czy Randolph). Zaraz za Boozerem plasuje się Lebron James.

 

 s_poon:

 

1. Podaj swoją prawdopodobną prognozę ewentualnej ścieżki Bulls przez playoffy do finału ligi?

Ciekawą zabawą jest typowanie ewentualnej ścieżki do finału NBA, a trafienie opiera się o podobne prawdopodobieństwo co zakłady w Lotto.

A jak marzyć o finale ligi to „na całego”:

Nets – Heat – Knicks – Thunder

 

2. Marco, Nate, Nazr czy może ktoś inny - kto z niegwarantowanych graczy Twoim zdaniem powinien pozostać w Bulls na przyszły sezon i ile Bulls mogliby na taką opcję wyłożyć?

 Ile mogą a ile powinni to już inna sprawa.

Wysokość kontraktów 8 naszych zawodników na kolejny rok (pomijając już Richarda Hamiltona) wynosi $73,202,613 i jest to więcej niż granica luxury tax w tym roku o prawie 3mln$. Osobiście nie wiem jaki będzie pułap w kolejnym roku (nie podano albo do mnie nie dotarło). Ale wiadomo że taką grupą zawodników nie da się zagrać sezonu, a do tego nasze szczęście do kontuzji mogłoby nas zniszczyć.

Marco w pierwszej kolejności powinien zostać podpisany na kolejny sezon, i mam ogromną nadzieje, że nie będzie miał wymagań, które mogą się okazać zaporowe dla zarządu klubu.

Nate? –  ehhh, ja jako wielki sympatyk chciałbym go zobaczyć w trykocie Bulls, ale nie sądzę że będzie nas na to stać.

Póki co nie widziałem (poza 21 sekundami, których nawet nie zauważyłem) Malcolma Thomasa, ale za przysłowiową „kuroniówkę” mógłby podpisać kontrakt np. w miejsce Radmanovica.

 

3. Boozer - to jego najlepszy sezon odkąd jest w Bulls - za co cenisz tego gracza i jak widzisz jego przyszłość w Chicago i w NBA w ciągu najbliższych 3 lata (czyli także po zakończeniu obecnego kontraktu)?

Krótko o Carlosie.

Chłopak posiada jakiś dar ustawiania się do zbiórki (co prawda zwykle na swojej tablicy) i robi to znakomicie. Ma niesamowity rzut który w 70% przypadków jest wykorzystywany w sposób zadowalający IMHO. Widać że potrafi być liderem drużyny pełną gębą, ale mógłby to robić częściej.

Ale napiszę też co mnie drażni: brak zaangażowania w obronie (podnoś ręce przynajmniej), darcie mordy (jak coś się uda lub nie uda), zbyt efektowna gestykulacja, problemy z chwytaniem piłki czy zdziwienie po gwizdku sędziego. Takie drażniące zachowania można wymieniać godzinami.

Dla kondycji finansowej Bulls wskazane byłoby żeby wymienić go za perspektywicznych młodych graczy, kasę, wyjątki, lub picki w drafcie – ale jak już kiedyś wspominałem chyba musi dokończyć swój kontrakt, a potem możemy go przygarnąć za minimum dla weterana.


 

KMTN:

 1. Podaj swoją prawdopodobną prognozę ewentualnej ścieżki Bulls przez playoffy do finału ligi?

   Z tabeli wynika, że ewentualna ścieżka Bulls do finałów wyglądałaby Nets-Heat-Knicks-Spurs. Wiadomo, że Heat są jeżeli nie najgroźniejszą to przynajmniej jedną z najgroźniejszych ekip w lidze, tak więc spotkanie z nimi w drugiej rundzie może oznaczać dla nas koniec marzeń o siódmym tytule. Korzystniej wygląda ścieżka Pacers-Knicks-Heat-Spurs, ponieważ walczylibyśmy kolejno z coraz mocniejszym rywalem. Wymagałoby to jednak spadku naszej drużyny na szóste miejsce i utratę przewagi własnego parkietu w pierwszej rundzie. Ja jak pisałem przy okazji pierwszego pytania jestem przeciwnikiem wszelkiego rodzaju kunktatorstwa i wychodzę z założenia, że do każdego meczu trzeba przystąpić z myślą o zwycięstwie. Tak więc z naszej pozycji w tabeli i z moich własnych upodobań  na wymarzoną ścieżkę po mistrzostwo wybieram zestawienie Nets-Heat-Knicks-Thunder.


2. Marco, Nate, Nazr czy może ktoś inny - kto z niegwarantowanych graczy Twoim zdaniem powinien pozostać w Bulls na przyszły sezon i ile Bulls mogliby na taką opcję wyłożyć?


  Według mojej opinii największe szanse na pozostanie w Bulls z naszych wolnych agentów ma Belinelli. Nie jestem co do niego do końca przekonany i najpierw chciałbym go zobaczyć z Rosem w pierwszej piątce na parkiecie, ale myślę że gra jaką Marco zaprezentował w meczach gdy zastępował kontuzjowanego Hamiltona, może dać Formanowi do myślenia i wpłynąć na jego decyzje co do obsadzenia pozycji SG na przyszły sezon. Co najbardziej budzi moje zastrzeżenia to fakt, że Belinelli nie jest typowym catch&shooterem tylko zawodnikiem lubiącym wychodzić wysoko po piłkę i grę pick&roll z wysokimi. Po powrocie Rose’a piłka przez większość czasu będzie w jego rękach i na chwilę obecną ciężko jest stwierdzić czy Marco będzie umiał przystosować się do takiego systemu gry. W każdym razie jeżeli Belinelli nie zażąda dużej podwyżki, czyli zgodzi się na kontrakt w okolicach 2 mln $ to pozostaje według mnie poważnym kandydatem do pozostania w Bulls i być może zajęcia miejsca w pierwszej piątce. Natomiast jeżeli chodzi o Robinsona to uważam, że na chwilę obecną jest to najbardziej utalentowany strzelecko zawodnik Bulls i rozgrywa fantastyczny sezon ratując nasz zespół niejednokrotnie z opresji, ale z przykrością muszę stwierdzić, że będzie bardzo trudno zatrzymać go w zespole i taka decyzja mogłaby być ze szkodą dla obydwu stron. Nate gra w tej chwili o długoletni kontrakt, który według mnie powinien oscylować w okolicach 4-5 mln $ za sezon i obowiązywać przez 4 lata. Jak wiadomo budżet Chicago jest bardzo napięty i menadżerowie raczej będą szukali oszczędności niż pakowali się w kolejny duży kontrakt. Poza tym po powrocie Rose’a do pierwszej piątki oraz przy wchodzącym z ławki Hinrichu będzie bardzo trudno o minuty dla Robinsona, które pozwoliłyby mu na zaprezentowanie pełni swoich możliwości. Tak więc przy całej sympatii dla tego zawodnika nie daję mu zbyt dużych szans na pozostanie w Bulls na przyszłe lata. Przechodząc do ostatniego z naszych wolnych agentów, którzy wnoszą do gry jakąś wartość, czyli Mohammeda to uważam, że w kilku ostatnich meczach pokazał, że pozostało mu jeszcze trochę paliwa w baku i jeżeli nie uda nam się znaleźć kogoś młodszego i lepszego na pozycję centra za minimum to Mohammed pozostaje naszą opcją na 10 minut w meczu. Pozostali nasi wolni agenci czyli Radmanovic  i Cook raczej nie będą trudni do zastąpienia i jest wielu graczy w lidze prezentujących podobny poziom gotowych grać za małe pieniądze, ale o rynku wolnych agentów i o poczynaniach na nim menadżerów Bulls jeszcze będzie pora nie raz porozmawiać zaczynając od lipca.


3. Boozer - to jego najlepszy sezon odkąd jest w Bulls - za co cenisz tego gracza i jak widzisz jego przyszłość w Chicago i w NBA w ciągu najbliższych 3 lata (czyli także po zakończeniu obecnego kontraktu)?


  Tak gwoli ścisłości to ten sezon nie jest statystycznie najlepszy w wykonaniu Boozera, bo lepsze cyferki wykręcał w pierwszym swoim sezonie z Bykami gdy zdobywał 17,5 PPG i grał na wyższym procencie 51% FG. Jednak nie można porównać do siebie tych dwóch sezonów opierając się tylko na zdobywanych punktach w meczu, bo jak pamiętamy Boozer grał wtedy niepełny sezon przez złamaną rękę no i oczywiście grał ze zdrowym Derrickiem co również miało duży wpływ na jego grę. Nie zmienia to faktu, że od nowego roku Boozer zaczął grać lepiej i zaliczył naprawdę kilka świetnych występów jak choćby ostatni mecz z Nets, w którym o zwycięstwie zadecydowała postawa Boozera w czwartej kwarcie. Ja Boozera najbardziej cenię za jego profesjonalizm i za jego doskonałe przygotowanie fizyczne do sezonu. Obok Robinsona i Butlera Boozer jest naszym Iron-manem, na którego możemy liczyć w każdym meczu. Oczywiście w jego grze nie brakuje mankamentów i wielu zarzuca mu złą grę w defensywie. Ja jednak uważam, że jest to nasz najtwardszy zawodnik jeżeli chodzi o grę przeciwko podkoszowym grającym tyłem do kosza i to dlatego Thibs wystawia go na centrów rywali. Boozer może nie posiada umiejętności blokowania piłki i jest mniej zwrotny niż Noah czy Gibson, ale to jego najtrudniej przepchnąć pod koszem, a w defensywie zbiera nie gorzej niż najlepsi w lidze. W ataku Boozer jest naszym drugim najlepszym strzelcem i potrafi zdobywać punkty na różne sposoby. Jak tylko siedzi mu rzut z odskoku z półdystansu potrafi być nie do zatrzymania. Mimo że gra bardzo nierówno i przeplata słabe mecze z dobrymi to nadal jest jednym z filarów naszej drużyny, na którym Thibs buduje sukces już trzeci rok z rzędu. Przyszłość Boozera w Chicago moim zdaniem jest niezagrożona i liczę na to, że wypełni kontrakt do końca i nadal będzie zdobywał te 16+ PPG i 9+ RPG, a może nawet przypomni sobie jak grał w styczniu i wskoczy na jeszcze wyższe obroty. Po zakończeniu kontraktu Boozer będzie miał 33 lata i na pewno nie będzie mógł już liczyć na pieniądze, które zarabia obecnie. Taki weteran może być bardzo przydatny i kto wie może za rozsądne pieniądze będzie wchodził jako zmiennik Gibsona. To jednak bardzo odległa przyszłość i do tego czasu może się jeszcze wiele w naszych Bykach pozmieniać.


admin:

1.Podaj swoją prawdopodobną prognozę ewentualnej ścieżki Bulls przez playoffy do finału ligi?

  Powoli sytuacja klaruje się i dobra końcówka sezonu w wykonaniu Knicks oraz łatwiejszy niż Hawks terminarz Bulls wskazuje, że prawdopodobnym rozstrzygnięciem będzie 5. miejsca Byków na koniec sezonu zasadniczego, choć jest szansa na lokatę wyżej, co poza przewagą parkietu w pierwszej serii wiele nie zmienia. I tak w mojej opinii jeżeli Bulls dojdą do finału ich droga będzie wyglądać następująco: Brooklyn Nets – jako niemal pewny rywal Bulls na ten moment i chyba najwygodniejszy z trio: rozpędzeni Knicks, znienawidzeni Pacers i właśnie Nets. Na półfinał w taki razie wypada Miami, które Bulls z Derrickiem, zdrowym Noahem i Boozerem wersja 2013 zjadają bez przepitki kończąc ich marzenia o doskonałym sezonie. W finale zostaje do zniszczenie Pacers, gdzie podczas ‘świętej wojny’ Boozer łokciem rozwala nos Hansbroughowi i Bulls zabierają głupi uśmieszek z twarzy podopiecznych Vogela. W finale Bulls trafiają na Spurs, gdzie w pojedynku najwybitniejszych (moim zdaniem) obecnie trenerów NBA – Thibodeau pokazuje Popovi jak defensywą wygrywa się mistrzostwa J.

2. Marco, Nate, Nazr czy może ktoś inny - kto z niegwarantowanych graczy Twoim zdaniem powinien pozostać w Bulls na przyszły sezon i ile Bulls mogliby na taką opcję wyłożyć?

 Fakt, że nie bardzo Bulls mają środki na szukanie drogich wzmocnień jest powszechnie znany. Ale nie trzeba daleko szukać by stwierdzić, że wśród obecnych graczy trafiły się dwie ‘perełki’ warte by dać im szansę także w przyszłym sezonie. Chodzi mi tu oczywiście o Belineliego, który ma na sumieniu kilka decydujących rzutów w tym sezonie i który po raz pierwszy od czasów Rose’a wygląda jak wartościowy gracz na pozycji SG. A na tej pozycji po (mam nadzieję) nie przedłużeniu Hamiltona zostaje tylko Jimmy, który póki jest Deng raczej powinien wchodzić z ławki. Bulls może nie mają wolnych środków, ale mają wyjątki i tu myślę, że 3 mln ‘zielonych’ za Włocha może wystarczyć by przekonać go do pozostania i mógłby koło Derricka wychodzić w S5. Dużo tutaj jednak zależy od zainteresowania innych ekip.

Drugim graczem, którego Bulls nie powinni stracić jest Robinson. Tutaj większym problemem jest fakt, że po tym jakże udanym jego sezonie jego wartość rynkowo może być za wysoka dla Chicago. Choć ja bym skłaniał się ku jakiemuś zbyciu Hinricha i próbie wysupłania do 3-4 milinów za Nate’a, który dzięki swojej odporności na kontuzje i kapitalnego instynktowi strzeleckiemu mógłby stanowić świetny backup dla Derricka, a (co w parze z Hinrichem testował Thibs) mógłby też zagrać z nim razem w backcourtcie jako duet rozgrywających. Nie wiem na ile ustępstw byłby w stanie zejść Nate by ‘Wietrzne miasto’ było na niego stać, lecz widać, że czuje się tu świetnie i gra swój drugi najlepszy (po 2008/09) sezon w NBA – może uda się go zostawić - dla mnie byłby to priorytet. 

3. Boozer - to jego najlepszy sezon odkąd jest w Bulls - za co cenisz tego gracza i jak widzisz jego przyszłość w Chicago i w NBA w ciągu najbliższych 3 lata (czyli także po zakończeniu obecnego kontraktu)?

  Boozer w tym sezonie notuje co prawda najsłabszą skuteczność w karierze (47.8%) – paradoksalnie jego średnie nie są lepsze niż w pierwszym sezonie w Chicago. Dlaczego, więc teraz jest dobrze, a wcześniej było źle? Bo teraz ma trudniej – cały sezon gra jako jeden z dwójki liderów ofensywnych (z Dengiem) i to na nim bardzo często skupiona jest obrona przeciwników – nie ma Derricka, który mógłby przejąć mecz i sam go wygrać. Stąd więcej akcji zależy od Carlosa i choć nie do końca widać to w liczbach – monstrualnie dużo zależy od niego. Za co go cenię? Przede wszystkim – kapitalna gra lewą ręką i manewry podkoszowe, doskonała zbiórka i pewny chwyt na własnej desce, serce do gry (wreszcie w tym sezonie jest walczakiem) – klika hustle play i duża ekspresja po udanych akcjach, dojrzałość i umiejętność przebudzenia się w meczu bądź wejścia z wysokiego pułapu. Ogólnie taki Carlos jest potrzebny Bulls i jeżeli nie spartoli play-offów powinien kontrakt skończyć w Bulls, ewentualnie w ostatnim roku zostać wymieniony za kogoś młodszego – niekoniecznie na PF-a, bo zaczynam myśleć, że realna może okazać się za parę lat taka rotacja w Chicago: Rose (Teague) – All-Star (weteran) - Butler (Mirotic) – Gibson (Thomas) – Noah (Rookie Man), w której nie będzie miejsca dla 34+ letniego Booza.

 

Komentarze (6)

  • Jak narazie najlepszy " Byczy ogień pytań " . Fajnie wiedziec ile wynoszą kontrakty na nast. sezon i dowiedziec sie cos od ludzi ktorzy bardziej ode mnie ogarniaja temat .

  • Zgadzam się z NBAfan. Przeczytałem wszystkie epizody, ale ten jest najlepszy. :)

  • NBAfan, jeśli chcesz wiedzieć wszystko o kontraktach to zajrzyj tutaj. [url]http://hoopshype.com/salaries/chicago.htm[/url]

  • Dzieki kierko

  • Moim zdaniem Boozer i Hinrich nie zasluguja na taki hajs ;c

  • Booz zasluguje ale tylko swoimi akcjami w ataku, bo w obronie to jest dno i te jego irytujace zachowania (niepotrzebne faule, glupie zdziwienia) a co do Kirka to on totalnie za duzo dostaje, gra ostatnio fatalnie, skutecznosc slabiutka, sporo strat, jeden mecz dobry przeplata sie z piecioma slabymi.