Menu główne
Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *

Byczy ogień pytań: episode 7

Derrick Rose Wracamy po dłuższej przerwie z serią 3 na 3 - różnego rodzaju okazje sprawiły, że w 7 odcinku gościnnie występuje s_poon - znany bywalec czatu i kopalnia wiedzy o Bulls dzisiaj i w czasach jordanowskich. Od Waszych komentarzy zależy czy uda się namówić go by na stałe dołączył do tego działu i byśmy po powrocie KMTN-a pisali we czwórkę. W tym odcinku poruszamy gorący temat daty powrotu Derricka. Dodatkowo wybieramy ulubione piątki w tym sezonie i zastanawiamy się nad najważniejszymi posunięciami zarządu Bulls przed nowym sezonem. Zapraszamy do lektury i zachęcamy do wyrażenia własnego zdania.

 

MVP:

Derrick Rose – kiedy i czy w ogóle w tym sezonie powróci (Twoim zdaniem) w końcu do gry?

Najwcześniej wróci 18 marca na mecz z Denver u siebie. To wszystko jednak przypomina trochę wróżenie z fusów. To nic pewnego tym bardziej, że Organizacja Bulls i sam Derrick wysyłają sprzeczne sygnały odnośnie wielkiego powrotu. Derrick sam przyznał ostatnio Davidowi Aldrigde’owi ze stacji TNT i strony NBA.com, że nie czuje się komfortowo ścinając w lewą stronę. Derrick i jego rodzina, którą ceni ponad wszystko jest bardzo ostrożna i odradza mu powrót w tym sezonie. Presja fanów jest duża, lecz sama Organizacja Bulls daje Derrickowi czas na podjęcie autonomicznej decyzji. Moim skromnym zdaniem Rose powinien wrócić, ale dopiero na pierwszy mecz sezonu 2013/2014. Przemawia za tym parę argumentów. Po pierwsze Rose nie wróci do gry po prawie rocznej przerwie i nie zdominuje ligi jak w swoim sezonie MVP od razu. Podświadomie będzie się oszczędzał, żeby chronić lewe kolano, które de facto, jak mówią lekarze, będzie mocniejsze od prawego! Zrekonstruowane wiązadło przy odpowiedniej rehabilitacji jest mocniejsze niż jego pierwowzór. Tu jednak pojawia się bariera psychiczna, aby gracz wracający po kontuzji zerwania wiązadła krzyżowego uwierzył w to. Po drugie Chicago w tym sezonie nawet z Rosem w super formie nie wygrają mistrzostwa. Nie ma na to szans. Jest w tym momencie szereg drużyn lepszych od Bulls i powrót Rose’a pozwoli przeskoczyć parę z nich ale i tak daleko z przodu będą Spurs, Heat, Thunder. Tu nie chodzi o to, że Derrick nie jest w stanie poprowadzić do drużyny do mistrzostwa, bo z pewnością jest do tego zdolny. Po prostu nie w jej obecnym składzie oraz nie w tym sezonie. Po trzecie szereg kontuzji od dawna pustoszy szeregi ekipy z Chicago. Deng, Boozer, teraz Taj, dużo meczów opuszcza RIP, praktycznie od miesiąca nie gra Hinrich. To wszystko sprawia, że Bulls i Rose nie powinni ryzykować powrotu w obecnych rozgrywkach, które są już przegrane.

Wskaż swoje ulubione ustawienie Bulls w tym sezonie i uzasadnij dlaczego jest Twoim zdaniem najlepsze?

PG – Kirk Hinrich

SG - Jimmy Butler

SF - Luol Deng

PF – Carlos Boozer

C – Joakim Noah

Ta piątka moim zdaniem wyciska z obecnego składu Bulls ile tylko można. Po pierwsze Kirk Hinrich jest moim zdaniem bezsprzecznie lepszym zawodnikiem na pozycję PG niż Nate Robinson. Dzieje się tak, gdyż Kirk lepiej dyryguje zespołem zarówno w ofensywie jak i defensywie. Sam Thibs zawsze podkreśla jak ważnym graczem jest Kirk. Nate Robinson jest bardziej utalentowany strzelecko niemniej jednak nie jest to gracz ułożony i co ważniejsze nie gwarantuje powtarzalności, lecz ma wyskoki. Jimmy Butler wyrasta na czołowego obrońcę w lidze na pozycjach 2-3. Już niejednokrotnie zatrzymywał supergwiazdy ligi jak Wade czy Bryant. Poza tym jego talent rzutowy coraz bardziej się rozwija co pozwala mu zaufać coraz bardziej w ataku. Kolejną sprawą jest to, że Butler ma dużo zbiórek ofensywnych gdyż często atakuje obręcz zaczynając z obwodu. Do tego dochodzi umiejętność przechwytywania piłek oraz niesamowity, moim zdaniem, potencjał tego zawodnika. Luol Deng, myślę że nie trzeba się tu rozpisywać bo Deng jest „klejem” tego zespołu używając terminologii Thibsa. Jest to najbardziej uniwersalny gracz w naszej ekipie. Carlos Boozer w tym sezonie udowadnia to, że jednak warto było mu zaufać i po niemrawych latach w końcu gra tak jak na jego kontrakt przystało. Ma pewne wahania formy, niemniej jednak to gracz, który w tym roku gra bardzo dobrze. Carlos jest wciąż dużo lepszym graczem niż Gibson. Mimo jego słabości defensywnych to gracz, który zapewnia Bulls siłę w ataku pozycyjnym, czyli to z czym Bulls się obecnie borykają. Jedyne warunki to aby pozostał zdrowy, dostawał około 35 minut na mecz i oddawał co noc 15 rzutów minimum. Jeśli chodzi o Joakima to sprawa jest bardzo prosta. Na chwilę obecną jest on niezbędny drużynie Bulls i co gorsze nie ma zmiennika, który jest w stanie go zastąpić na parkiecie.

 

Zaproponuj  trzy najważniejsze kwestia dla Bulls w offseason ?

Pierwszą bardzo ważną kwestią jest  RIP Hamilton. Podpisał on kontrakt z Bulls na 3 lata za 15 mln dolarów w 2011 roku. Obecnie powoli dobiega końca jego drugi sezon w ekipie z Wietrznego Miasta. Na szczęści ekipa Bulls podpisała kontrakt typu 2+1 czyli ostatni rok kontraktu nie jest gwarantowany. Taki kontrakt ma dwie wersje, jedną z nich jest Player Option (zawodnik w offseason sam wybiera czy zostaje na kolejny rok czy odchodzi) oraz Team Option, gdzie to drużyna wybiera los zawodnika. Kontrakt Hamiltona to 2+1 Team Option i nie wyobrażam sobie, że Bulls wykorzystają opcję na zawodnika. Jedyne rozwiązanie jakie widzę to odstąpienie od umowy, przez co automatycznie po sezonie 2012/2013 Richard Hamilton stanie się niezastrzeżonym wolnym agentem.

Drugą bardzo ważną kwestią jest sprowadzenie rezerwowego centra, który pozwoli wzmocnić formację podkoszową Bulls. Bardzo ważne jest, aby taki ktoś się w ekipie pojawił, bo Noah nie może grać co noc 39 i więcej minut na mecz bo się wykończy i przy okazji jego efektywność na parkiecie wtedy spada. Ekipa z Chicago musi mieć dobrego, rezerwowego centra jeśli chce na poważnie liczyć się w walce o mistrzostwo w przyszłym sezonie. To będzie bardzo ważne zadanie do spełnienia stojące przed władzami Bulls tego lata.

Trzecią kwestią jest moim zdaniem zatrzymanie wszystkich kluczowych graczy na kolejny sezon. Ja zawsze uważałem (i ciągle uważam), że w pełni zdrowi Rose, Deng, Boozer, Noah, Gibson są w stanie zdobyć mistrzostwo NBA. Dlatego uważam, że trzeba dać im tę szansę. Bo do tej pory w Playoffs 2011 i 2012 kontuzje dopadały i w końcu pokonywały Bulls bardziej niż ich rywale. Ekipa z Windy City od lata 2010 odkąd wzmocnili ich Boozer i Thibs jest elitarna (gdy gra Rose). Liczę, że Gar Forman zatrzyma wszystkich kluczowych graczy na kolejny sezon oraz ekipa z Chicago pokaże wszystkim w NBA gdzie ich miejsce.

s_poon:

 

Derrick Rose – kiedy i czy w ogóle w tym sezonie powróci (Twoim zdaniem) w końcu do gry?

Ostatnimi czasy pojawiają się różne opinie na temat powrotu Derricka Rose’a do składu w tym roku. Najczęściej media przynoszą mało optymistyczne informacje na ten temat. Czy powróci? – pewnie tak. Dla naszego samopoczucia lepiej żeby tak się stało. Jednak nie sądzę aby miało to jakiś decydujący wpływ na to co stanie się w playoff’ach. Oczywiście zdarzy się tak, że będziemy jeszcze w tym sezonie mieli jego piękne występy na poziomie all stars i w ostatnich sekundach przyniesie zwycięstwo Bulls, ale na efekty dla zespołu jak i personalnie pełną formę poczekamy do kolejnego sezonu. Z Derrickiem uważam że 2 runda gier posezonowych jest wszystkim na co możemy liczyć, a bez niego nawet mniej. Osobiście byłem w stanie oczekiwania na powrót Rose’a do przerwy na Weekend Gwiazd, aktualnie bardzo dopinguję jego powrót do sprawności psychomotorycznej, ale z dnia na dzień coraz mniej wierzę na jego powrót, jednocześnie licząc że bardzo się mylę i ktoś mi to wytknie w połowie maja. W związku z tym nie podejmuję się odpowiedzieć na pytanie „kiedy”. Czas około 2 miesięcy wydaje się być minimalnym okresem przygotowania zawodnika do pełnej dyspozycji do czasu rozgrywek o najwyższe cele, a ten czas kurczy się z dnia na dzień coraz szybciej. Nie jestem lekarzem, rehabilitantem czy nawet osobą mającą jakiekolwiek pojęcie o stanie zdrowia Rose’a, ale mocno medialny ostatni filmik z dunkiem sprzed meczu z OKC pokazuje jak bardzo zachowawczo porusza się po parkiecie, a przecież wiadomo jak daleko temu co widzieliśmy do intensywności meczowej.

Wskaż swoje ulubione ustawienie Bulls w tym sezonie i uzasadnij dlaczego jest Twoim zdaniem najlepsze?

Hinrich – Belinelli – Deng – Boozer – Noah.

Jak niektórzy z was wiedzą jestem zagorzałym fanem Robinsona (a może tylko jego showtime), ale trzeba przyznać, że zespół lepiej funkcjonuje z Kirkiem na rozgrywaniu piłki, co pokazuje aktualna forma Bulls po jego powrocie po kontuzji jak i sprzed niej. Innym elementem wskazującym na Hinricha jest obrona i to różnego rodzaju (na piłce, bez piłki, na zasłonach czy w kontrataku). Zaraz po Butlerze (który równie dobrze może bronić na obwodzie) jest główną siłą obronną backcourtu Bulls.

Chyba czas Richarda Hamiltona w zespole już się kończy, jego forma jest jednostajnie spadająca. Nie do końca jestem przekonany o tym czy Belinelli jest odpowiednią osobą w S5, ale z pewnością jego zagrania wnoszą więcej do ofensywy niż pick-n-pop Ripa, o defensywie już nie wspominając.

Deng przez lata zapracował sobie na miano lidera Bulls (bez Rose’a) i nawet jeśli ofensywnie nie gra na wymaganym poziomie 15-18pts + 4ass to jego wkład w obronę jest niepodważalny, gdyż wykonuje robotę za trzech (wparcie defensywne Ripa i Boozera).

Jasnym jest dla mnie, że Carlos musi dokończyć kontrakt w Chicago i musi zrobić to na poziomie gry w roku 2013. Zdecydowana większość meczy w jego wykonaniu, pokazuje że jest, jeśli nie pierwszą to przynajmniej drugą siłą ofensywną Byków w tym sezonie. Za 2 lata przyjdzie czas dla duetu Gibson – Mirotic.

Noah jest marką samą w sobie – najlepszy rok naszego środkowego i dwa triple-double w sezonie to nie są wyniki jakimi może się pochwalić wielu nawet wybitnych centrów w nowożytnej erze NBA (od czasu gdy słowo „defense” zaczął robić różnicę).

Zaproponuj  trzy najważniejsze kwestie dla Bulls w offseason ?

To będzie ciężkie lato dla zarządu Bulls. Już dzisiaj są wystarczająco zdegustowani faktem że muszą płacić podatek od luksusu po przekroczeniu progu salary cap. Co można zrobić żeby był „wilk syty i owca cała” w przyszłym sezonie?

  1. Rezygnacja z kontraktu częściowo gwarantowanego dla Richarda Hamiltona lub jeśli tylko będzie chciał grać za gwarantowane 1mln $ to szukanie trade’u z jego udziałem wrzucając jakiś duży kontrakt (Boozer ewentualnie Hinrich) na niski z gotówką lub wyjątkiem trade-exception. Oczekiwani zawodnicy w zamian z pozycji SG lub C.
  2. Koniecznie musimy postarać się o podpisanie (najchętniej na 2 lata – ale nie wiem jakie będą ku temu możliwości) Marco Belinelliego. Ostatnio Kyle Korver wyraził chęć powrotu do Chicago, ale o tym napiszemy jak będą ku temu odpowiednie możliwości, np. jeśli nie dogadamy się z Belinellim lub zrezygnujemy z możliwości jego podpisania.
  3. Draft pick 2013 sądzę że będzie się kręcił gdzieś około pozycji 20. Gar Forman już się przypatruje centrom, którzy będą dostępni w nadchodzącym drafcie. Jedynie wybór na pozycjach C i SG jest dla Bulls efektywnie uzasadniony, ale jak pokazuje doświadczenie (przynajmniej ostatnich lat) wybory nie do końca pokrywały się z naszymi potrzebami, niemniej były całkiem trafione. Można także nabyć pick w top 10 w ramach trade’u np. Hamiltona. Na dzień dzisiejszy tak się przedstawiają wybory 2013 Mock Draft

 

 admin:

Derrick Rose – kiedy i czy w ogóle w tym sezonie powróci (Twoim zdaniem) w końcu do gry?

Czy powróci w tym sezonie? Śmiem twierdzić, że choćby dla poprawienia morale drużyny – tak. Codziennie media zasypują nas dawką informacji o tym, ze to już prawie, coraz bliżej itd. Pamiętam jak wydawało się, że w styczniu wróci do gry. Mając w pamięci te wszystkie dziennikarskie plotki i niby sprawdzone źródła stwierdzam, że nie mam pojęcia kiedy Rose może wrócić do gry, ale wierzę, że to nastąpi. Co więcej – wierzę, że pięknym miesiącu marcu. Pogłoski mówią, że lekarze dają zielone światło i to raczej brak czucia pełnej gotowości przez samego Derricka jest przyczyną, że wciąż musi wystarczyć nam te parę rzutów oddawanych na rozgrzewce przed każdym meczem. Z drugiej strony nie oszukujmy się Derrick nie wróci i nie rzuci od razu (jak to ktoś na shotuboxie wspomniał) 63-64 punktów i całkowicie zmieni Bulls. Przecież jest poza rytmem meczowym i może nie być gotów grać tak jak nas do tego przyzwyczaił, stąd są jakieś racjonalne podstawy by jednak nie pojawiał się w tym sezonie. Z drugiej strony Bulls wyposażeni w Derricka nawet grającego w 50% swoich możliwości są w stanie powalczyć w play-offach i nie do końca łapie fakt skreślanie ich z roli ‘czarnego konia’. Wierzę, że Thibodeau, Rose i lekarze podejmą słuszną decyzją, a jeśli dawny MVP pojawi się jeszcze w sezonie 2012/2013 na parkiecie to czeka nas parę naprawdę przyjemnych chwil i choć niekoniecznie uda się sięgnąć po mistrzostwo to na pewno nie ma rywala, z którym ‘Byki’ nie podejmą walki.

Wskaż swoje ulubione ustawienie Bulls w tym sezonie i uzasadnij dlaczego jest Twoim zdaniem najlepsze?

Moje ulubione ustawienie Bulls to najbardziej defensywne ustawienie: Hinrich-Butler-Deng-Gibson-Noah. I nie chodzi mi tutaj o sympatie do poszczególnych graczy, bo jak powszechnie wiadomo jest wielkim fanem Robinsona i Belineliego, którzy w tej piątce się nie znajdują. Moją teorię wspierają liczby – otóż jest to najbardziej zwycięskie ustawienie Bulls w tym sezonie: 62.5%. i jednocześnie najlepsze defensywnie – takim unitem Bulls tracą tylko 79 punktów na 100 posiadań w ataku przeciwnika, a rywale trafiają zaledwie 29,9% rzutów. Chicago taka piątka trafia na 47% skuteczności – czyli jak na tą drużynę więcej niż przyzwoicie.

Hinrich – na pewno zdrowy potrafi bronić i nie daje się rywalom łatwo minąć na pierwszym kroku, sporadycznie trafia coś – czasem nawet za trzy, rozważnie dyrygując grą partnerów.

Butler – to demon defensywy i najlepiej zbierający w ataku SG-ek jakiego widziałem. Dodatkowo potrafi rzucić z półdystansu i w 4. kwartach wrzuca wyższy bieg i wszędzie jest dwa razy częściej i kilka razy bardziej.

Deng – gra różnie, ale to na nim cały schemat ofensywy i defensywy opiera Thibodeau. Grając w jakimkolwiek ustawieniu jest tej drużynie po prostu niezbędny.

Gibson – Boozer zdecydowanie jest lepszy w ataku, ale Taj też ma niezły półdystans i parcie na kosz niszczące obręcze. Nie mam wątpliwości, że poradziłby sobie także w pierwszej piątce (co zdarzyło mu się już w tym sezonie udowodnić), a to jak gra w defensywie to główny powód, że rywalom drży przy rzucie ręka.

Noah – najlepszy gracz w tym sezonie w Chicago i świeżo upieczony All-Star. Robi wszystko i mając go za plecami Bulls znacznie śmielej poczynają w defensywie, a w tym sezonie udowadnia, że w ataku potrafi zarówno kreować pozycje partnerom (2 triple double w tym sezonie) jak i samemu kończyć: wsadem, hakiem, z półdystansu czy layupem.

Zaproponuj  trzy najważniejsze kwestia dla Bulls w offseason ?

Kwestia numer jeden to rozwiązanie sprawy z pozycją SG. Myślę, że grą w tym sezonie Belinelli pokazał, że jak najbardziej może być starterem z tej pozycji i by być naprawdę silni Bulls nie potrzebują szukać pieniędzy na kogoś nowego (vide często przeze mnie wspominany OJ Mayo). Na chwilę obecną Bulls powinni zrezygnować z opcji przedłużania kontraktu z ciągle kontuzjowanym i grającym ‘padakę’ w obronie Hamiltonem i dać te pieniądze Belineliemu modląc się przy tym by nie były one przez niego uznane za niewystarczające. Na rezerwowego SG-ka grać mógłby sporadycznie Butler lub Hinrich, a tu można by też pozyskać kogoś za nieduże pieniądze – weterana bądź młodzika.

Druga kwestia to oczywiście backup dla Noaha, bo nie może on grać po 40 minut w meczu kolejny sezon. Pytanie czy szukać kogoś młodego czy raczej zaspokoić zapotrzebowanie dojrzałym weteranem gotowym grać za minimum. Skłaniałbym się do drugiej opcji, bo lista ‘starych’ graczy na tej pozycji na liście wolnych agentów zawiera kilka ciekawych nazwisk i tu Bulls na pewno znajdą kogoś, kto potrafiłby zbierać i załapał schematy defensywne Thibsa.

Trzeci krok (nie ostatni jaki zrobić muszą Bulls, bo tych naliczyłbym znacznie więcej – ale z tych moim zdaniem najważniejszych) to sformułowanie konkretnej ławki rezerwowych. Bo z tego co widzę, na przyszły sezon na ławce Bulls zaklepane miejsce mają tylko: Gibson, Butler i Teague, a powrót Rose posadzi tam jeszcze tyłek Hinricha (choć to wcale nie takie pewne w perspektywie projektu jakoby Kirk miał grać jako startowy SG). Rotacja musi liczyć ok. 11-12 graczy i z tak obciążonym budżetem wielkiego pola do manewru w Chicago nie mają. Jednak gdzieś tam krąży wyjątek za 3 mln, który wykluł się przy oddawaniu do Atlanty Korvera. Co do Korvera to będzie on po tym sezonie wolnym agentem, ale zainteresowanie nim już na dzień dzisiejszy jest zbyt duże, by Byki mogły się liczyć w walce o tego gracza. Tutaj w końcu popisać musi się Forman i wyszukać gracza godnego gry w Bulls, który mógłby pomóc wspólnie z Gibsonem i Butlerem odbudować dawną siłę chicagowskiego bench mobu.

Komentarze (2)

  • Gość - DonAdriano

    Swietny artykul :)

  • A propos backupu'a dla Noah to ostatnio coraz bardziej zaskakuje mnie (pozytywnie) dyspozycja Nazra. Chociaż nie wydaje mi się, żeby był dobrą opcją na przyszły rok