Menu główne
Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *

Byczy ogień pytań: episode 6

Chicago BullsPo dłuższym, spowodowanym różnymi sytuacjami, czasie wracamy z serią 3 na 3. Jak zwykle staramy się komentować biężace wydarzenia i wybiegać trochę w przyszłość - antycypując przyszłe rzeczy. Dzisiaj wybieramy optymalnego dla Bulls rywala na pierwszą rundę play-off. Dodatkowo zastanawiamy się jak nie zmarnować potencjału ulubieńca United Center - Jimmy'ego Butlera oraz rozważamy możliwe ruchy jakie zarząd z Chicago powinien podjąć w celu neutralizacji skutków masowych kontuzji w drużynie. Zapraszamy do lektury i zostawiania swoich komentarzy.

 MVP:

Wymarzony rywal dla Bulls na pierwszą rundę play-offów?

Atlanta Hawks. Drużynie Chicago Bulls ewidentnie leży ten przeciwnik. Odkąd w 2010 roku Bulls wzmocnili się Boozerem i Thibsem to regularnie ogrywają Hawks. Wyeliminowali ich również w 2 rundzie Playoffs 2011 w rozmiarach 4-2 w półfinale Konferencji Wschodniej. Chicago posiada lepszych zawodników na ważnych pozycjach. Boozer jest lepszy od Josha Smitha, który wcale nie jest tak dobry jak wiele osób uważa. Rose jest bezkonkurencyjny na swojej pozycji i starszy brat Marquisa nic na to nie poradzi. Korver z Dengiem nie ma szans. Bulls są o wiele lepsi i uważam, że właśnie ekipa ze stanu Georgia jest wymarzonym rywalem na 1 rundę tegorocznego Playoffs.


Ile minut i na jakich pozycjach dałbyś Butlerowi, żeby w pełni wykorzystać jego potencjał?

Butler powinien grać na pozycjach 2 i 3 około 20 minut na mecz. Dopóki w składzie ekipy jest Luol Deng i każdy będzie zdrowy to nie ma opcji, żeby Jimmy dostał więcej szans na grę. Po tym sezonie natomiast jest duża szansa, że Chicago nie wykorzystają opcji na Hamiltona i stanie się on niezastrzeżonym wolnym agentem. To jest szansa dla Jimmy’ego wskoczyć do pierwszej piątki na pozycję numer 2. Biorąc pod uwagę stały rozwój kariery Butlera nie można wykluczać opcji, że z klubem w niedalekiej przyszłości pożegna się Deng i wtedy Butler stałby się jego naturalnym następcą. To są jednak tylko spekulacje i bardziej prawdopodobne, że będzie grał za Hamiltona w przyszłym sezonie.


Mamy nagły wysyp kontuzji w Chicago, jakie kroki powinni podjąć Bulls i Thibodeau (Twoim zdaniem) by przetrwać ten trudny okres ?

Carlos Boozer już wrócił, co prawda jak sam przyznaje na razie jest sprawny na 70%. Ale to kwestia czasu jak wróci do formy ze stycznia gdzie był czołowym zawodnikiem w Konferencji Wschodniej. Joakim Noah ma też niebawem wrócić, być może na mecz z Denver w czwartek. Nawet jeśli nie to wróci niebawem. Kirk Hinrich będzie pauzował maksymalnie do Meczu Gwiazd myślę. W związku z tym wszystkim uważam, że zarząd Chicago Bulls nie powinien podejmować żadnych ruchów. Nie ma sensu ingerować w maszynę, która działa sprawnie i jej części wzajemnie działają bardzo dobrze. Jedyne co można zrobić to podpisać kogoś na 10-dniowy kontrakt na pozycję centra aby odciążyć Gibsona pod nieobecność Noaha, gdyby się ona przeciągała. Żadne poważne ruchy na rynku nie wchodzą w grę. Po Meczu Gwiazd niebawem wróci Rose. Przyszłość Bulls rysuje się bardzo dobrze i już wielu ekspertów za oceanem uważa, że ekipa z Chicago może znów stać się najmocniejszą drużyną na Wschodzie NBA, kosztem Miami Heat.

 

 KMTN:

1. Wymarzony rywal dla Bulls na pierwszą rundę play-offów?

Wymarzony rywal dla Bulls na pierwszą rundę to na pewno któryś z zespołów z miejsc 5-8. W chwili obecnej trafiamy na Brooklyn Nets, którzy według mnie nie są najłatwiejszym przeciwnikiem dla Chicago, ponieważ mają w składzie doświadczonych graczy z przeszłością All-Star, są mocni pod koszem i mogliby napsuć wiele krwi naszej drużynie stawiając naprawdę ciężkie warunki. Ja postawiłbym na Atlantę Hawks jako na naszego wymarzonego rywala, ale żeby tak się stało musimy wygrać Central Division i zająć trzecie miejsce na wschodzie. Jeżeli Rose wróci po przerwie na All Star Game i reszta naszego składu upora się z kontuzjami to mamy duże szanse żeby tego dokonać. Z Atlantą mamy w tym sezonie bilans 2-1 i obie wygrane były bardzo przekonywujące. Pierwsza z nich to pogrom i nasze najwyższe zwycięstwo w tym sezonie 97-58, w którym Hawks zupełnie zapomnieli jak się trafia do kosza zdobywając zaledwie 5 punktów w drugiej kwarcie i 20 w pierwszej połowie. Drugi mecz to ostatnia sobotnia wygrana 93-76, w której nasze rezerwy prowadzone przez All-Stara Deng’a pokazały, że pomimo osłabienia potrafią być równie niebezpieczne co pierwszy skład i zagrały o klasę lepiej od przeciwnika. Tak naprawdę Atlanta ma dwóch graczy na bardzo wysokim poziomie. Są to oczywiście Josh Smith zdobywający średnio 16,7 PPG, 3,9 APG i 8,5 RPG bardzo wszechstronny i atletyczny zawodnik, niesłusznie pomijany przez trenerów drugi rok z rzędu przy wyborze rezerw do All Star Game i Al Horford były teammate z Florida Gators naszego Joakima Noaha, prezentujący równie wysokie statystyki na poziomie 15,9 PPG i 9,8 RPG. To właśnie od tej dwójki i od ich dyspozycji zależy to jak daleko zajdzie Atlanta w sezonie regularnym i następnie w Play offs. Przy w pełni zdrowym składzie nie mamy się jednak czego obawiać, ponieważ gra pod koszem to jedna z naszych najsilniejszych broni i nasz front court bardzo dobrze się z nimi match up-uje. Duet Boozer, Noah na pewno nie ustępuje ani pod względem fizycznym, ani grą w defensywie czy ofensywie, a przecież na ławce mamy jeszcze Gibsona. Z reszty składu wyróżniające się postacie to rozgrywający Jeff Teague (brat naszego Marquisa), który zaznaczył się na mapie NBA i wszedł do pierwszej piątki Hawks w pamiętnej serii z drugiej rundy Play offs 2011 między Chicago a Atlantą, gdy zastąpił kontuzjowanego Hinricha. Jest jeszcze nasz były superstrzelec Korver, który gra swój życiowy sezon i oddaje niezliczone ilości rzutów za trzy prowadząc w NBA pod względem ich skuteczności. Z pozostałych graczy godnymi wymienienia są jeszcze Devin Harris, Ivan Johnson czy były mistrz z 2011 roku DeShawn Stevenson. Reszta to zadaniowcy i zapychacze rostera. Tak więc Atlanta przy naszym zdrowym i pełnym składzie, z Rose’m w formie i naszym nowym bench mobem nie prezentuje się przy nas zbyt mocno i uważam, że jest to nasz cel na pierwszą rundę Play offów i przeciwnik do zakończenia serii w czterech meczach.

2.   Ile minut i na jakich pozycjach dałbyś Butlerowi, żeby w pełni wykorzystać jego potencjał?

Żeby Jimmy Butler w pełni wykorzystał swój potencjał powinien grać po 30-35 min. w meczu na pozycji SF-a. Jak wiadomo przy pełnym zdrowym składzie będzie to niemożliwe, ponieważ mamy w składzie naszego All-Stara Deng’a, który spędza na parkiecie rekordowe 40 MPG i to jemu przypadnie większość minut na tej pozycji. W chwili obecnej mamy problem z wysokimi, bo ze składu najpierw wypadł Boozer, a następnie Noah i Deng musiał zostać oddelegowany na pozycję PF-a. Taka sytuacja stworzyła szansę dla Butler’a, który z powodzeniem zajął miejsce w pierwszej piątce wykręcając bardzo przyzwoite statystyki na poziomie 14,6 PPG 7,4 RPG w niespełna 40 MPG w 10 ostatnich meczach. Po powrocie Boozer’a (zagrał już w ostatnim meczu z Pacers) i Noah’a sytuacja nieco się unormuje i nie spodziewam się żeby Butler dostawał więcej niż 20 minut. To będzie mu musiało wystarczyć żeby pokazał pełnię swoich możliwości, co będzie z pożytkiem i dla Deng’a, którego Thibs prawie w każdym meczu zajeżdża. Jimmy raczej nie jest materiałem na grę w pierwszej piątce w drużynie NBA, co nie umniejsza faktu, że to miedzy innymi dzięki jego grze w ostatnich meczach Chicago wciąż utrzymuje głowę nad poziomem wody. Butler to typowy zadaniowiec słynący z twardej defensywy i szukania swoich pozycji i szans na punkty w ataku. Potrafi bardzo agresywnie kryć swojego przeciwnika, niekiedy całkowicie wyłączając go z gry. To właśnie w takiej roli ma się realizować w drużynie Bulls i pomagać jej w niewidocznych w statystykach, ale niezwykle istotnych elementach gry. Według mnie powinien grać na pozycji SF-a, ponieważ jego warunki fizyczne 201cm wzrostu, 100 kg wagi oraz atletyczna budowa predysponują go do gry na tej pozycji. Ponadto gra na SF-dzie stwarza mu większe szanse atakowania obręczy rywali po niecelnych próbach zawodników Bulls z którego słynie, a gra na SG-dzie wymaga zabezpieczania powrotu do defensywy i poniekąd wyklucza z tego elementu w ofensywie. Poza tym na pozycji SG mamy na ławce Belinelliego, który pokazał nie raz, że jest świetnym strzelcem i potrafi dawać dobre zmiany Hamiltonowi. Podsumowując ja widzę Butler’a jako zmiennika dla Deng’a na SF-dzie na około 20 min. w meczu.

3.  Mamy nagły wysyp kontuzji w Chicago, jakie kroki powinni podjąć Bulls i  Thibodeau (Twoim zdaniem) by przetrwać ten trudny okres ?

W obliczu kontuzji naszych trzech zawodników pierwszej piątki Hinricha, Boozera i Noaha najpilniejszą potrzebą wydaje się być zastąpienie tego trzeciego. Hinricha z powodzeniem zastępuje Robinson, który zresztą został wybrany najlepszym zawodnikiem tygodnia w konferencji wschodniej, Boozera mógłby zastępować Taj, który obecnie jest zmuszony grać jako center, natomiast nie widać w naszej drużynie żadnego godnego zastępstwa dla Noaha. Przed sezonem wydawało się, że z tym zadaniem poradzi sobie Mohammed, który notował przyzwoite występy w preseasonie, jednak jak się okazało sezon regularny to już zupełnie inna bajka i drewniany weteran nie wnosi do gry tego czego oczekuje od niego trener Thibodeau. Pytanie pozostaje więc takie po co było podpisywać kontrakty z Radmanovicem i Mohammedem skoro teraz trener zupełnie z nich nie korzysta. Można było poszukać innego centra młodszego i bardziej sprawnego niż ta dwójka. A tak teraz jesteśmy zmuszeni grać Tajem na środku, któremu wyraźnie brakuje masy by przeciwstawić się centrom rywali jak choćby w ostatnich meczach Lopezowi, Horfordowi czy Hibbertowi. W obecnej sytuacji jedynym logicznym rozwiązaniem wydaje się pozyskanie centra na drodze wymiany, w której powinien zostać umieszczony ktoś z dwójki Radmanowic, Mohammed i najprawdopodobniej pierwszy na naszej liście transferowej Hamilton. Pozyskanie 7-footera byłoby też zabezpieczeniem na przyszłość jak Noah wróci już do pełni zdrowia i na play offy. Taki zawodnik bardzo by się nam przydał na 10-15 minut w meczu żeby dać odpocząć nieco przeciążanemu Joakimowi. Tak więc receptą na ten kryzys jest sprowadzenie centra i liczenie na szybki powrót do zdrowia naszych podstawowych zawodników. Ostatnie wieści wskazują na to, że ich kontuzje nie są aż tak poważne i niebawem zobaczymy nasz pełny skład na boisku. A co najważniejsze do powrotu Rose’a pozostały już tylko tygodnie.

 admin:

1.  Wymarzony rywal dla Bulls na pierwszą rundę play-offów?

Po tym jak mocno wieśniaki z Indiany motywują się na starcia z Bulls na pewno nie chciałbym by Chicago trafiło na nich. Celem dla Bulls wydaje się próba zajęcia 3. miejsca w konferencji i gra z przewagą własnego parkietu oraz uniknięcie 1. w drugiej rundzie. Dla mnie mimo problemów z nimi w sezonie zasadniczym takim wymarzonym przeciwnikiem są Milwaukee Bucks. Cały czas zakładam powrót Rosa i tym samym mniej swobody dla Jenningsa, dodatkowo wydaje się, że Butler wykorzystany jako SG powinien ograniczyć Ellisa i zagrożenie dystansowe nie będzie już takie straszne. Ponadto Noah zapewniałby przewagę pod koszami, a Boozer mógłby zmiażdżyć słabego obrońcę jakim jest Ilyasova. Taki pojedynek na dzień dzisiejszy, nie wiedząc jak będzie grał Derrick obstawiałbym na 4-1, bo istnieje ryzyko, że w jednym ze spotkań ‘Kozły’ poszaleją z dystansu, ale przy odpowiedniej grze na desce nie powinno to dla Bulls stanowić problemu. Jeśli chodzi o prawdopodobieństwo takiego stanu rzeczy to wydaje mi się ono stosunkowo duże, bo Bucks oscylują między 5-7 miejscem, a jako fan Bulls 3. miejsce uważam za pewnik.

2. Ile minut i na jakich pozycjach dałbyś Butlerowi, żeby w pełni wykorzystać jego potencjał?

Podoba mi się zasłyszany ostatnio pomysł, by Jimmy przerobiony został na SG-ka i wychodził w pierwszej piątce zamiast Ripa, bądź po prostu w drugim unicie pełnił rolę rzucającego obrońcy. Deng to ulubieniec Thibdeau i trener nie mógłby znieść nie oglądać jego poczynań co najmniej przez 40 minut. Pozostałe 8 minut to za mało dla Butlera, a to że jest wartościowym graczem udowadnia już na każdym pojedynku. Zwłaszcza pojedynkami, w których radził sobie jako starter. Przepraszam w tym momencie za porównywanie go na początku sezonu do Brewera pfu… Ronnie nie jest godzien mu sznurówki w adidasie zawiązać. Butler to już kompletny gracz, a to jest jego drugi sezon w NBA. Mam nadzieję, że dostrzegli to też włodarze ‘Wietrznego miasta’ i jak najszybciej zawitają do Butlera z propozycją przedłużenia kontraktu na minimum 5 lat. Gość już powinien dostawać 25-30 minut w meczu i szczerze mówiąc niech gra nawet na centra, ale po prostu uwielbiam oglądać grę tego gracza, niemal tak bardzo jak Thibs Denga i po prostu MUSI dostawać te minuty by jeszcze bardziej się rozwijać. Dopisuje go tym samym do listy nietykalnych w Bulls, czyli Rose’a, Noah i Gibsona.

3. Mamy nagły wysyp kontuzji w Chicago, jakie kroki powinni podjąć Bulls i  Thibodeau (Twoim zdaniem) by przetrwać ten trudny okres ?

Kontuzje czy też nie wymienić trzeba rezerwowego centra. Nie może być tak, że jedynym faktycznym podkoszowym przez cały mecz jest Gibson, a Nazr nie wchodzi nawet na sekundę. Lecz wcale się temu nie dziwię, też nie wypuszczałbym go na parkiet. Lista potencjalnych wzmocnień  jako co rusz przewija mi się przed oczyma pozwala marzyć o np. przeżywającym drugą młodość Dalembercie (35 pt, 12 zb w jednym z ostatnich spotkań), choć nie jest jeszcze taki stary ma dopiero 32 lata. Głośno jest też o potencjalnej wymianie z użycie Ripa i pozyskaniem perspektywicznego centra, kojarzonego nieszczęśliwie z blow Jobem robionym Griffinowi, Timotieja Mozgova z Denver Nuggets. Może nie ma powalających statystyk, ale chyba nawet Fesenko to byłoby coś więcej niż nasz rdzenny chicagowianin Mohammed. Jak zostało wspomniane nie głupie byłoby, moim zdaniem, oddanie chimerycznego Hamiltona w zamian za jakiś backup na SF-a czy SG. Pragnę też tutaj zwrócić uwagę na fakt, że Thibodeau w ostatnim czasie dużo testował ustawienie Robinson-Hinrich na pozycjach 1-2 i myślę, że będzie z niego korzystał po powrocie Derricka znacznie częściej. W takiej sytuacji jest przecież jeszcze Belinelli i Butler, który już bywa wykorzystywany jako rzucający obrońca, stąd brak Ripa nie powinien być odczuwalny, a parę dodatkowych minut wytchnienia dla Noaha już bardziej. Jako, że plotek o trade z udziałem graczy Bulls co niemiara wierzę, że jakaś (np. Gortat do Bulls :P) okaże się prawdziwa. 

Komentarze (5)

  • Ostatnie zdanie artykułu. Marzenie :D

  • Marzenia się spełniają, także kto wie. Może Phoenix chcą sobie wyczyścić nieco salary żeby zapolować na jakiegoś topowego wolnego agenta, i może łykną Hamiltona , Nazara i Vladimira ze względu na ich kończące się kontrakty.

  • Pierwsza piątka - Noah, Boozer, Deng, Marco, Derrick<br /> Druga piątka - Gortat, Gibson, Butler, Hinrich, Robinson<br /> <br /> To by było coś fantastycznego :)

  • kierko myślę, że Gortat walczyłby o S5

  • Wiec chyba jestem jedynym, ktory nie widzialby Gortata w skladzie Bullsow. Dopinguje mu jak najmocniej, niech mu sie wiedzie, ale po prostu nie widze go w barwach Bykow. Nie pasuje mi do konceptu gry. A co do Butlera - mysle ze bedzie szykowany jako nastepca Hamiltona, a wiekszych ruchow trade'owych nie powinnismy sie spodziewac.