Menu główne
Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *

Chicago Bulls - Washington Wizards 96-78

"Polska Noc" taką nazwą określano sobotni mecz pomiędzy Chicago Bulls, a Washington Wizards. Obie drużyny mają szansę spotkania się już w pierwszej play-off. Na koszulkach miały być polskie nazwy jednak ostatecznie nie mogliśmy tego zobaczyć. Oba zespoły rozpoczęły mecz w pełnym składzie, a na trybunach siedziała masa Polaków. Przy okazji trzeba podziekować Naszemu jedynakowi w NBA, za to że działa i stara się rozwijać koszykówkę w Polsce, również dzięki takim wydarzeniom. 
 
Mecz otworzyły dwa punkty z osobistych Dunleaviego, natychamist odpowiedział Gortat. Mecz rozpoczynał się dość ciekawie i drużyny starały się wymieniać ciosy, aż do czwartej minuty, w której Boozer trafił najpierw z półdystansu, a potem z osobistych. Co napędziło ekipę z Chicago, która zrobiła run 10-2. Z drugiej strony obudził się Wall trafiając dwa razy pod rząd. Szybkie siedem punktów Bulls, dzięki D.J., Tadkowi oraz świetnie grającemu w otwierającej mecz kwarcie, Boozerowi. Trafił on jeszcze dwa punkty z osobistych, a kwartę zakończył Marcin dobrym layupem. 
 
 
W drugiej kwarcie koszmarną serią pokazały dwie drużyny, jedyne punkty przez ... cztery minuty, rzucił tylko Gibson.  Potem coś się obudzilo i mega forme pokazał Augustin trafiając dwa razy za trzy, a potem dorzucając osobistego notując tym samym dziesiąty punkt. Wizards grali dramat, a nie koszykówkę. A po kolejnych punktach D.J. byki prowadziły już 42-18 ! Jedynym jasnym punktem w ekipie z Washington był Nasz Polak, który trafiał wszystko co miał trafić. Ostatnie minuty pierwszej połowy owocowały jeszcze w kilka ciekawych akcji, a ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 52-26 dla Chicago.
Drugą połowę zaczął Gortat, akcją 2+1. Jednak Byki nie zwalniały tempa i pomimo w końcu dobrej gry najszybszego zawodnika NBA Byki starały się utrzymywać przewagę. Wall bo o nim mowa wraz z Marcinem byli wszędzie rzucal, podawali, zbierali. Aż do końcówki kwarty gdzie znowu dobrą grę pokazało Chicago. Najpierw trafił Dunleavy potem Boozer, a na końcu D.J. Ustalając wynik kwarty na 76-61 dla Naszych Byków.
 
 
'
Ostatnią kwartę znowu otworzył Marcin po podaniu Walla. Po czym Bulls znowu pokazali klasę, głównie Joakim. A po kolejnej trójce Augustina Bulls prowadzili aż 25 punktami ! Ów run zatrzymał Gooden jednak niezastąpiony D.J. dorzucił kolejną trójkę i chyba już nikt nie miał wątpliwości kto wyjdzie ze starcia zwycięsko. Dzięki temu Shengelia dostał szansę, a po świetnym podaniu od Augustina trafił jedyne punkte w meczu. Mecz zakończył Temple akcją 2+1. Wygrywamy bardzo ważny mecz z Wizards, 78-96 !
 
 
Plusy:
-Bardzo dobry mecz całej ekipy, a zwłaszcza D.J. i Joakima, którzy rzucili ponad 20 punktów. 
-Dobra skuteczność 44% z gry 39% za trzy i 81% z osobistych.
-Znowu potrafimy dzielić się piłką, 25 asyst.
-Świetna obrona zatrzymała drugą drużynę pod względem procentu za 3 na 18% !
Minusy:
-Kiepska trzecia kwarta
-Kolejny kiepski występ Snella i Nazara
 
 
 
 
 

Komentarze

  • Brak komentarzy