Menu główne
Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *

Deng cieszy się z postępu

Luol DengLuol Deng, zdobywca punktu na wagę zwycięstwa w meczu z Toronto Raptors, ocenia swój poziom jako duży wyższy w porównaniu z poprzednim sezonem. Przyznał, że brak Derricka Rose’a zmusił go do cięższej pracy nad sobą.

Było to drugie spotkanie Denga, w którym to jego rzut zadecydował o wygranej Bulls. Skromny z natury Brytyjczyk nie mówi o tym wiele, ale zauważa, że gra zdecydowanie lepiej niż poprzednio.

„Osobiście, to naprawdę wierzę, że jestem lepszym graczem niż w zeszłym roku,” przyznał Deng.

Co ciekawe, to właśnie nieobecność Derricka Rose’a pomogła Dengowi wskoczyć na wyższy poziom. Sam zresztą przyznał, że brak lidera ekipy zmusił go do cięższej pracy.

„Kiedy gram z Derrickiem, to gra idzie mi o wiele łatwiej. Więc bez niego musiałem popracować nad wieloma elementami swojej gry,” dodał.

 „Przygotowania do olimpiady były ciężkie. Ale nie chciałem, żeby po powrocie ludzie usprawiedliwiali mnie zmęczeniem. Całe lato spędziłem pracując nad sobą, tak jakbym dopiero co miał zadebiutować w lidze.”

 

Wysiłek przyniósł efekty, co odzwierciedlają statystyki. Deng średnio w każdym meczu zdobywa średnio 17.8 punktu, zalicza 6.5 zbiórek i 3 asysty. Jest także ligowym liderem w średnim czasie gry - 40.2 minuty. Postęp chwali trener Tom Thibodeau.

„Wszyscy, którzy mają z nim kontakt wiedzą co robi - wszystko, czego potrzeba. Potrzebna świetna defensywa. On to robi. Potrzebne zbiórki pod koszem. On to robi. Potrzebne solidne rzuty. On to robi. To właśnie czyni z niego tak dobrego gracza,” uważa Thibodeau.

 

Bulls znajdują się obecnie na 5. miejscu w tabeli Konferencji Zachodniej, czego kibice i zakłady bukmacherskie w większość nie przewidywały. Tak dobra pozycja osiągnięta bez pomocy Rose’a oznacza, że Byki mogą mieć swojego zawodnika z Meczu Gwiazd. Do obstawienia pozostał jeszcze rezerwowy skład.

To zależy od trenerów, nie od nas. Ale to zawsze coś wyjątkowego kiedy jest się wybieranym. Każdy zawodnik ma w tej lidze określony czas do wykorzystania. Więc każdy chce się dostać tak wiele razy jak to możliwe,” podsumował.

 

Tymczasem najbliższym celem Bulls jest piątkowy mecz wyjazdowy z Boston Celtics. Chociaż Deng odniósł lekki uraz ścięgna w meczu z Raptors, to i tak jest wysoce prawdopodobne, że wystąpi. Zakłady sportowe bet365 dają większe szanse na zwycięstwo gospodarzom, jednak Bulls nie należy w żadnym wypadku skreślać, co pokazali w meczu przeciwko Miami Heat.

 

// Witamy nowego autora na chicago-bulls.pl - liczymy na jak najdłuższą i owocną współpracę - mamy nadzieję, że nowa osoba na stronie przypadnie Wam do gustu

Komentarze (1)

  • Gość - grygur

    Chicago lezy we WSCHODNIEJ czesci Stanow!!!!