Menu główne
Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *

Big 3 w Chicago!

Big 3 in Chicago 

Jaram się jak flota Stanisa ostatnimi wydarzeniami w Chicago. Już skreślałem nadchodzący sezon i przygotowywałem się na ciężką walkę z samym sobą, by wstać w nocy na mecz. Przyjście Wade'a przywróciło mi optymizm i wiarę oraz sprawiło, że już w lipcu nie mogę doczekać się nowego sezonu. W tym tekście chciałbym przedstawić moje argumenty, dlaczego uważam, że będzie dobrze.

Jakiś czas temu Gar Forman mówił, że będzie przebudowywał zespół Bulls. Niecierpliwych ostrzegał, że zakłada, że proces może trwać rok, dwa, a zarząd myśli nawet o pięcioletniej perspektywie. W związku w ówczesnym trade’em Rose’a i utratą całego pierwszego frontcourtu z sezonu 2015/2016 w osobach Gasola i Noaha, było to ciężkie do zaakceptowania, ale wydawało się konieczne. W kolejnych dniach Bulls nie powalczyli o młodego, pochodzącego z Chicago E'Twauna Moore’a, który miał zastąpić DR1 w pierwszej piątce. Przyjęliśmy to bez histerii jako kolejną offseasonową porażkę managementu. Jednak kilka dni później Chicago podpisali umowę z Rajonem Rondo. Fraza ‘younger’, wypowiedziana na wcześniejszej konferencji przez GM Chicago, nagle stała się trochę pusta. RR ma bowiem 30 lat i jakby nie liczyć jest bezpośrednim zastępstwem za młodszego (27 lat) i bardziej atletycznego Derricka Rose’a.

Pierwszy zgrzyt kazał sądzić, że wizja Byków może nie do końca zakładać całkowite wyczyszczenie rosteru jak niektórym wychodzącym z ukrycia piewcą ‘tankowania’ się wydawało.

W końcu w Bulls zostają całkiem perspektywiczni gracze i niby dlaczego Jimmy Butler miałby zgodzić się, by przewegetować sezon, kiedy właśnie osiąga swoje maksymalne skille i zdecydowanie nie należy do gości, którzy odpuszczają lub grają tylko dla kasy. Rondo to głośne nazwisko i po tym transferze zaczęliśmy dorabiać sobie teorię, że to być może tylko eksperyment Bulli, że może to dla wsparcia młodszych, że może jednak chcą powalczyć o play-offs. W zasadzie nie widać było w tym sensu. Jeżeli mielibyśmy przeznaczać sezon na przebudowę, to obecność takiego gracze kompletnie burzyła tę ideę.

Później gruchnęła wieść, że Byki walczą o samego Wade’a.

W pierwszym odruchu potraktowałem to, jak jedną z miliona plotek i nazwisk, jakie wszelkiej maści serwisy lubią łączyć z Chicago. Inna sprawa, że nierealne wydawało się odejście ikony z Miami. Nagle jednak okazało się, że Wade naprawdę szuka nowego pracodawcy i chce kasy (ciężko się dziwić, jest na końcu swojej kariery - 34 lata - musi myśleć o kolejnych latach, gdy nie będzie grał zawodowo w koszykówkę). Później okazało się, że Butler i Rondo próbują namówić go, by wrócił w rodzinne strony. I udało się!

 

 

Rondo-Wade-Butler - to obwód Bulls na sezon 2016/2017. Przy okazji polecieli ze składu starzy Dunleavy i Calderon i nikt mi nie powie, że obecny roster nie jest ‘more athletic and younger’ w porównaniu do poprzedniego sezonu. Swoją drogą Forman musiał to mieć wszystko już wstępnie pozałatwiane, bo weterani wylecieli z Chicago niemal równocześnie ze zgodą Dwayne’a.

Tylko, czy to koniec emocjonującego offseason w 'Wietrznym mieście'? Co takiego (poza kasą) Forman-Paxson obiecali Dwayne’owi, że ten wybrał Chicago jako miejsce, gdzie będzie kończył karierę? Nie oszukujmy się, z jego historią kontuzji nie oczekiwałbym, że zagra jeszcze dłużej niż te 2 lata.

 

Jakiś czas temu dziwne ruchy wykonał zespół z Orlando, gdzie od kilku lat topowym podkoszowym był jedynie Nikola Vucevic. Obecnie wydaje się on zbędnym ogniwem w tamtejszym rosterze i być może Magicy chcieliby wymienić go na solidny backup pod kosz, który doda też trochę doświadczenia. Taką osobą jest Taj Gibson. Stąd jest teoria, że prawdopodobnie to jest następny pomysł zarządu Bulls na ‘przebudowę składu’. Wymiana Taj + ktoś (błagam niech to będzie Snell) za Vucevicia może okazać się realną.

Hipotetycznie wtedy starting five Byków wyglądałby świetnie: Rondo/Wade/Butler/Mirotic/Vucevic, a i ławka też niczego sobie.

To na razie spekulacja, ale obecne zestawienie pod koszem - Mirotic/Gibson z backupem Portis/Felicio/Lopez też słabe nie jest.

 

Na Formana w komentarzach fani wylewali wiadra pomyj. Był mieszany z błotem, sam podpisywałem petycje o jego zwolnienie. W sumie przez tyle lat nie udało mu się zrobić żadnego spektakularnego transferu, aż przyszło lato 2016…

 

Gar nas oszukał i przez prawie 10 lat udawał, że jest fatalnym GM-em.

 

Na koniec dla wszystkich krytyków i pseudo fachowców, na których artykuł/opinie/komentarze ciągle gdzieś trafiam. Dlaczego uważam, że obecne ruchy kadrowe Formana są genialne:

 

  • Rose był w Chicago potrzebny nie tylko do gry. Koszulki z jego nazwiskiem to wciąż jeden z najlepiej sprzedających się gadżetów w NBA. Wydawało się nie możliwe, żeby to jakoś zastąpić, ale może się udać. W 2016 Rose był na 6 miejscu (wg danych nba.com) pod względem ilości sprzedanych koszulek, Butler był 10. W 2015 koszulki Wade’a wyprzedawały się w ilości dającej 9 miejsce na liście najlepiej sprzedawanych. Jeśli dodamy, że Chicago jest drugim (w 2016) po Warriors najlepopularniejszym klubem (dane nba.com) to myślę, że możemy spodziewać się jerseyów Wade w top 10, a i sporo fanów nie pogardzi koszulkami z nazwiskiem Rondo.

  • Rondo podpisał kontrakt za rozsądne pieniądze na dwa niegwarantowane lata. Wade został trochę przepłacony (chociaż Noah dostał 18 milionów, a on 23, więc to pojęcie względne), ale też na dwa lata. Butler ma 4-letni kontrakt za cholernie dobre pieniądze (od 17 do 19 mln). Byki po tym sezonie mają w Salary Cap przewidziane środki na walkę o najlepszych przyszłorocznych wolnych agentów (DeCousins, Westbrook, Paul), których dodatkowo może ściągnąć perspektywa budowania silnej ekipy na słabszym wschodzie. Wydaje mi się, że w konsekwencji rozwoju i dokonania przełomu już za rok, ta ekipa ma wszystko, co potrzeba.

  • Forman pozbył się sprytnie zalegających w magazynie weteranów: Calderona (Lakers) i Dunleavy’ego (Cavs), których nikt za bardzo w Chicago nie potrzebował. Dodatkowo za nich pewnie uzyska jakieś wybory w drafcie, a akurat do tego ma talent jak mało kto. Niech za rekomendację wystarczy fakt, że właśnie Bulls budują zespół wobec zawodnika, którego wybrali z 30 numerem w drafcie.

  • Co do członu ‘younger’ to i tego w Chicago nie brakuje. Mirotic zaczyna dopiero trzeci sezon w NBA i jego potencjał wciąż jest nieogarnięty. Podobnie McDermott. Portis miał przebłyski i to gracz, który przy większych minutach będzie bardzo przydatny w Chicago. Grant pozyskany z Knicks też miał obiecujący miesiąc i pewnie w konsekwencji jest lepszy niż Moore i Holiday razem wzięci. Do tego prospekt Felicio i jego wielkie serce i ogromny progres, jaki w zeszłym sezonie pokazał. Całość stawki uzupełniają Dinwiddie, o którym nie wiem za wiele, ale czytałem, że jakiś jego fan mówi, że może być lepszy od Rondo. Młodość w Chicago uzupełnia Denzel Valentine. Oprócz super imienia (uwielbiam Denzela Washingtona) to ułożony gracz, który przeszedł całą drabinkę w amerykańskiej koledżowej koszykarskiej edukacji. Nie spotkałem ani jednego komentarza, który krytykowałby ten wybór Forman, stąd wiąże z nim spore nadzieje.

  • Przy okazji młodych graczy może pojawić się zarzut, że w takim razie nie będą mieli okazji, żeby się ograć. Hoiberg to prawie przeciwieństwo Thibodeau i myślę, że na pewno będzie oszczędzał swoich graczy, a fakt grania na wschodzie sprawi, że młodziaki będą mieć więcej okazji do pokazania swoich talentów w blowoutach. Na przykład nie wierzę, że w regular season Wade przekroczy średnią 30 minut na mecz.

  • Najsłabszy argument jaki się pojawia - problem dzielenia się piłką między Rondo, Butlerem i Wade’e. Na jakiej podstawie ktokolwiek twierdzi, że Jimmy to gracz, który musi mieć piłkę w rękach. Butler zawsze grał pod drużynę i to nie jest ten typ gracza, który lubi przetrzymywać 'gałę'. Owszem będzie grał izolację, ale równie lubi kończyć akcję po podaniu, a to umożliwią mu dobrze podający Rondo i Wade. Druga rzecz, podział ról jest jasny. Lider to Jimmy, a Rajon i Dwayne to kolejne opcje. Wade potrafił się dzielić z LeBronem to, czemu miałby mieć problem z dużo mniej egoistycznym Butlerem, który nie ma aż takich pokus do brania gry na siebie. Rondo to rozgrywający typu first-pass, więc on będzie podawał, a chłopaki będą rzucać i nabijać mu asysty. Kwestia poukładania tego, ale nie widzę tutaj konfliktu interesów.

Ogólnie, dzisiaj jest dzień kiedy przez zgromadzone nad Wind City ciemne chmury nijakości przebija promyk nadziei, która pozwala wierzyć, że będzie dobrze...

 

Wyjaśnienie fana Heat czemu Wade odszedł z Heat:

 

 

 

 

Komentarze (4)

  • Admin - chciales zebysmy komentowali pod artykulem, bedzie po artykulem ;)
    Poczatkowo bylem, delikatnie mowiac, zazenowany podpisaniem Wade'a, ale w ciaglu dnia duzo o tym myslalem i zmienlem swoje podejscie, jestem zadowolony, nawet bardzo, chociaz zastanawiam sie czy dobrze zrozumialem intencje i pomysl Formana.
    Kilka luznych mysli:
    1. Od poczatku przeczuwalem ze przyjdzie ktos z Chicago zeby udobruchac kibicow po oddaniu ich pupilka, nie spodziewalem sie. ze bedzie to Wade. Myslalem, ze pozyskamy Okafora, a marzy mi sie wiadomo kto hahaha - Davis;
    2. Pozyskanie Wade'a sprawi, ze za rok nie tylko Jimmy bedzie pomagal w rekrutacji FA, ale nazwisko naszego nowego Byka takze zrobi swoje;
    3. Jezeli Rondo nie wypali to za rok bedziemy szukac gwiazdy na pozycje PG, chyba ze (w co nie wierze) autorytet Wade'a i jego leadership sprawia, ze jimmy i Rondo wezma sie do ciezkiej pracy a nie pajacowania. Potencjal tej 3 jest ogromny, kwestia tego jak sie dogadaja, no i zdrowia;
    4. Jezeli chlopaki sie nie dogadaja to wszystko p*******ie i za rok bedziemy w tym miejscu, w ktorym bylismy po tym sezonie;
    5. Mimo tej "Big 3" na lawce dalej jest bieda, w szczegolnosci brakuje nam shooterow a wobec tego Niko i Doug musza zostac, Snell wyjazd, a Forman jeszcze niech nie wybiera sie na wakacje. Fakt - zrobil rzeczy, o ktore nikt o zdrowych zmyslach by go nie podejrzewal, pokazal ze ma jaja, ale trzeba jeszcze podokladac pare elemntow do ukladanki pt. Bulls 2016/2017.
    6. Podpisanie DW (i Rondo) ma tez jeszcze jeden wazny skutek - United Center nie bedzie swiecilo pustkami, a wrecz przeciwnie bo raczej bedzie co i kogo ogladac. Na dodatek to co straca na koszulkach Derricka pewnie nieco sie wyrowna bo cos mi mowi ze koszulki z nazwiskiem Wade na koszulce Chicago Bulls rozejda sie jak swieze buleczki.
    Ryzyko jest duze ale jezeli nie chcemy tankowac to, przynajmniej na rok, mamy ciekawy eksperyment.

    Ps. Dopiero po przeczytaniu artykulu zauwazylem ze to co napisalem w shoutboxie poniekad pokrywa sie z jego trescia.

  • A ja nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Najbardziej oczywiście zabolało mnie odejście Derricka, ale byłem tego świadomy, że jeżeli ten sezon by u nas nie wypalił to i tak by odszedł. Jak usłyszałem Formana gdzie mówi, że zespół ma być "more athletic and younger" a następnie podpisaliśmy Rondo to myślałem, że wyjdę z siebie :P a po chwili na spokojnie pomyślałem o tym i kurcze Rondo to taki typowy rozgrywający, potrafiący nieźle prowadzić grę. I teraz kolejny hit. Wade... Oprócz tych jego wymuszanych fauli mimo wszystko zawsze go lubiłem :P Cholernie doświadczony zawodnik, może być mentorem dla młodych ogrywających się zawodników, a z drugiej strony jego kolana też już są zmęczone i w każdej chwili może się posypać :/ Dla mnie słowa "more athletic and younger" nie oznaczały podpisanie wyżej wymienionych zawodników, ale niestety taki już jest Forman. Bardzo martwią mnie też rzuty za 3. Niestety głównie liga opiera się teraz na tym a Rondo, Wade, Butler specjalistami nie są i to może być duuuuży problem, a wiemy jak Nico rzuca z połowy parkietu i doprowadza nas do szału :P Byle tylko Forman nie wpadł na pomysł oddania Butlera do Celtics ;) aaa i żeby mi ktoś zaraz nie wyjechał, że mam zmienić avatar - NIGDY!!! :P

  • Admin z tym jaraniem mam tak samo. Czekam niecierpliwie na sezon. Nie przepadam za Rondo ale uważam, że potrafi grać. W ciągu ostatnich sezonów marzył mi się prawdziwy rozgrywający i myślę, że Rondo może te marzenia spełnić :) Wade u nas to brzmi jak jakaś fantastyka. Facet mimo wieku ( ekchem, baaardzo niewiele mi do niego brakuje) wniesie mega dużo dobrego. Dawno też nie słyszałem by ktoś użył słowa "gała" w odniesieniu do piłki :D A przecież nigdy nie podawało się jakiejś tam "piłki" - zawsze podawało się GAŁĘ :D

  • "Gała" to nożna, admin ogarnij się :D Co do transferów, szkoda mimo wszystko oddania Rose'a. Grał słabiej po kontuzjach ale mimo wszystko to był nasz chłopak. Wade, trochę już stary, może jeszcze jeden sezon zagra na przyzwoitym poziomie, lecz jeżeli mamy budować drużynę na przyszłość to nie tędy droga. Potrzeba utalentowanych ale młodych. Rondo, nigdy mnie nie zachwycał, więc nie wiem czemu się tak cieszycie z jego powodu. Według mnie taki średniak ligowy na jego pozycji. Tak więc hurraoptymizm jest nie wskazany. Może za rok sprowadzą lepszych, młodszych zawodników, którzy będą głodni zwycięstwa. Wtedy będzie można pompować balonik.