Menu główne
Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *

Co dalej Forman?

forman valentine

Nie mamy czasu, by ochłonąć po odejściu Derricka Rose’a, bo karuzela nowinek trwa. Zapraszam na krótki przegląd prasy i kilka moich dywagacji na temat tego, jakich ruchów możemy spodziewać się w związku z rozpoczętą przebudową teamy.

Od razu uprzedzam, że pojawi się kilka informacji, które Marcin skrupulatnie umieszczał na fan page’u.

Odnośnie do graczy, którym skończyły się kontrakty w Chicago.

Tak jak przewidywaliśmy w przebudowie Byków nie chce uczestniczyć 36-letni Pau Gasol, który nie skorzystał z opcji przedłużenia umowy z Bykami, jaką miał w swoim kontrakcie. Podobno już pod jego drzwiami koczują, czekając na 1 lipca, wysłannicy z San Antonio. Znając siłę ich argumentów i fakt, że Hiszpan pragnie jeszcze powalczyć o mistrzostwo, możemy już liczyć go jako element układanki Popovicha. Jego obecność w Ostrogach pozwoli zadbać co by średnia wieku zbytnio nie spadła, jeśli Duncan nie zdecyduje się przedłużać kariery.

Od poniedziałku musimy wszystkie potencjalne trady z udziałem Byków dzielić przez słowa ‘younger and more athletic’, bo tak nakreślił kierunek, w którym Byki chcą zmierzać, nasz ukochany GM – Gar Forman.

W międzyczasie pojawiła się posegregowana lista 117 wolnych agentów, o jakich w tym offseason będą biły się kluby.

Z tych graczy, którzy w zeszłym roku grali w Bulls najwyżej sklasyfikowany został właśnie Gasol – 18 miejsce. Poza nim Joakim Noah jest 21. Dopiero jako 81 wyznaczony został E'Twaun Moore, a wyprzedzają go na tej liście tacy gwiazdorzy jak: Meyers Leonard, Mo Harkless czy Ian Clark. Przypominam, że Moore mnóstwo meczów w zeszłym sezonie rozegrał w pierwszej piątce. Może to i lepiej, bo jego cena będzie niższa, a już podobno Forman potwierdził, że Bulls zakwalifikowali tego wszechstronnego gracz do grupy ‘younger and more athletic’.

Tuż za nim jako 84 widnieje Aaron Brooks, ale to chyba nikogo nie obchodzi.

Ogólnie cała lista wygląda imponująco: http://www.sbnation.com/2016/6/28/12029662/nba-free-agents-list-ranking-rumors-2016-kevin-durant?_ga=1.147195763.532238896.1467138833

Pełno nazwisk jest na niej tylko z założenia (Nowitzki, LeBron, Drummond) i Byki nie mają szansy o nie powalczyć, ale zdarzyło mi się trafić źrenicą na powiązania słów Conley i Bulls – kto wie?

Co w kontekście przebudowy zespoły i deklaracji uczynienia go atletycznym i młodszym zrobi teraz Forman, a raczej duet Gar - Paxson? Nie wiemy o ile GM Byków ogarnia rynek NBA i umie coś na nim złowić. Bowiem przez ostatnie kilka sezonów tylko pobieżnie go wertował i w zasadzie nie ma na swoim koncie żadnego spektakularnie korzystnego dla Byków trade’u. Chyba że za takowe uznamy ściągnięcie przepłaconego Boozera, podpisanie starawego Gasola, który niespodziewanie akurat w Bykach wrócił do najlepszej formy, kontrakt z Dunleavy’m czy pozyskanie Aarona Brooksa.

Podpowiedzią mogą być jego słowa z poniedziałkowej konferencji. Mówił: „Przez ostatnią dekadę mieliśmy najlepszy bilans w konferencji wschodniej. Zebraliśmy grupę dobrych zawodników z umiejętnościami na poziomie gry o mistrzostwo. Oczywiście mocno szyki pokrzyżowały nam kontuzje, zwłaszcza przez kilka ostatnich lat. Lecz w zeszłym roku nie było ich aż tak dużo. Ale musimy to zebrać, uczynić drużynę bardziej atletyczną i młodszą i budować ją z myślą o przyszłości”. […] „Musimy rozważyć wszystko, bo przebudowa dopiero się zaczyna. Oczywiście nie skupiamy się tylko na tym roku, ale na również na perspektywie dwóch, trzech lat od teraz, a nawet czterech czy pięciu – tak daleko aż będziemy mogli zarządzać budżetem, by razem stworzyć najlepszą drużynę, jaką możemy”.

Co w takim razie wydaje się prawdopodobnie następnym ruchem Bulls?

Taj Gibson – jest w ostatnim roku kontraktu – 8 mln – ma 31 lat i łatwo może dopasować się do każdej ekipy NBA, materiał na startera. Kończy się era, która mnie poza Rose’em i Noahem kojarzy się właśnie z wiecznie rezerwowym Gibsonem.

Moim zdaniem Mike Dunleavy to kolejna konieczność. Jego obecność będzie tylko blokować miejsce dla McDermotta i Valentina, więc trzymanie go w rosterze, który nie będzie grał o najwyższe cele wydaje się błędne.

Zresztą o wyżej wymienionych ruchach już informował na twiterze Nick Friedell. W ciągu najbliższych kilku tygodni możemy oczekiwać odejścia Taja i Mike’a.

Byki skupią się na przebudowie – już na wszelki wypadek Forman zapewnił jednak, że nie będą głównym graczem, jeśli chodzi o tegorocznych rynek wolnych agentów. Podobno celem jest stworzenie miejsca na dwóch nowych agentów w 2017. Stąd raczej podpisywani będą gracze zadaniowi i ich kontrakty będą krótkoterminowe.

Bulls od razu podpisali umowę ze swoim rookie i zaprezentowali go oficjalnie. Internet zaś zachwyca się jego uśmiechem. Sam Valentine wydaje się mega zadowolony, że trafił do 'Wietrznego miasta' i nie szczędzi pochwał dla Jimmy'ego Butlera: „Bardzo lubię Jimmy'ego Butlera. Jest twardy. Nie boi się rywalizacji niezależnie od tego przeciwko komu gra. Naprawdę rozwinął swoją ofensywną grę. Jeśli tylko dasz mu piłkę, on potrafi zdobyć kosz. Uwielbiam grać z zawodnikami jak on. Mam wtedy więcej asyst".

 

Kilka ciekawostek o Valentine:

- Jak sam przyznał imię dostał po aktorze Denzelu Washingtonie.

- Podobnie jak Gibson i McDermott przyszedł do ligi po 4 latach w koledżu jako jeden z najstarszych rookie.
- Trener Michigan State, gdzie grał – Tom Izzo określa go jako jednego z najbardziej wszechstronnych graczy, jakich trenował.

- Forman na prezentacji nazwał Valentine’a wojownikiem i zwycięzcą.
- Obecny asystent Hoiberga – Jim Boylen jako trener grał ze swoją drużyną przeciwko ekipie, w której zawodnikiem był ojciec młodego rookie Byków – Carlton Valentine.

- Denzel wybrał numer 45, czyli ten, w którym 22 spotkania po pierwszym powrocie do NBA rozegrał Michael Jordan.
- Jego agentem jest B.J. Armstrong (był zawodnik NBA, także Chicago Bulls), który reprezentuje również interesy Draymonda Greena i ... Derricka Rose'a.

- Jego starszy brat - Drew - jest obecnie asystentem trenera w drużynie koszykówki na uczelnie Oakland University, gdzie grał jako student.

- Podobno mega ziomalem Denzela jest gracz wicemistrzów NBA - Draymond Green, który również był zawodnikiem Michigan State.

Na koniec - znalezione, gdzieś na krańcach internetu:

 

Komentarze (1)

  • Czyli dno formana i paxona powini brextic z Bulls